2015-09-01

Cholesterolowa norma na zamówienie

Ci, którzy się tym interesują wiedzą, że od ponad 20 lat nie opracowano żadnego nowego antybiotyku. Niemniej jednak, szczególnie w przypadku zakażenia bakteryjnego, antybiotyki dość dobrze się sprawdzają, jeśli chodzi o zniszczenie bakterii. Wiadomo natomiast, że ich stosowanie obarczone jest również poważnymi skutkami ubocznymi. Gdyby jednak antybiotyk był nieskuteczny w 95%, żaden lekarz nie przepisałby takiego środka żadnemu pacjentowi. Zupełnie inaczej sprawa wygląda jeśli chodzi o cholesterol.

Warto przeczytać...
zdjęcie
UDOSTĘPNIJ:

Wprowadzane na rynek przez przemysł farmaceutyczny statyny miały stanowić zabezpieczenie przed wystąpieniem choroby wieńcowej serca, a w konsekwencji miały stanowić zabezpieczenie przed śmiertelnym zawałem.

Skąd jednak jest tak zwana norma poziomu cholesterolu? Wiadomo, że żeby stosować pewne zalecenia dotyczące milionów ludzi na świecie, należałoby mieć bardzo poważne podstawy do tego, aby takie zalecenia wydawać. Jeżeli dany parametr krwi wynosi np. 10 do 20, oznacza to że na tysiącach zdrowych ludzi przebadano ten parametr i zauważono, że u np. 95% przebadanych osób jego wartość wynosi właśnie pomiędzy 10 a 20. Dobrze jest jeśli tego typu badania są powtórzone przez co najmniej dwa inne ośrodki, najlepiej z różnych krajów. Wtedy można przyjąć że dla 95% populacji normą dla danego parametru jest wartość pomiędzy 10 i 20.

Gdyby powiedzieć któremukolwiek lekarzowi, że jakiś parametr krwi ma wynosić np. 40, tylko dlatego, że tak chcielibyśmy to ustanowić bez żadnych badań, wtedy oczywiście każdy lekarz by nas wyśmiał i… miałby rację. W związku z tym, zapytajcie swojego lekarza skąd wzięła się ta tak zwana „norma” 200mg/dl (w tej chwili jest już obniżona do 190mg/dl)? Zapytajcie, na podstawie jakich badań ustalono że poziom cholesterolu nie powinien być wyższy niż 200mg/dl. Jeżeli podaje się człowiekowi toksynę, a są nią środki obniżające poziom cholesterolu, to mamy prawo wiedzieć na jakiej podstawie lekarz nam to przepisuje. Z pewnością każdy lekarz odpowie, że wartość ta była ustalona na podstawie badań. Zapytajcie czy kiedykolwiek widział takie badania? Nie widział, bo ich NIGDY NIE BYŁO, jak było naprawdę?

Historia „normy cholesterolowej”

W latach 80., amerykański Instytut Chorób Serca Płuc i Krwi, starał się o zdobycie ogromnych funduszy z kongresu amerykańskiego na potężne badania zgodne z wprowadzanym Narodowym Programem Edukacji o Cholesterolu. Planowano do tego włączyć bardzo dużą liczbę Amerykanów. Wiedziano jednak, że stosując tylko dietę nie będzie możliwe obniżenie poziomu cholesterolu poniżej 200 mg/dl. To z kolei, pozwalałoby naukowcom prowadzącym te badania wydać rekomendację, że w zasadzie wszyscy Amerykanie powinni stosować środki obniżające poziom cholesterolu, jakie wtedy starał się wprowadzić na rynek przemysł farmaceutyczny. Zaczęto więc głośno mówić, żeby obniżać obywatelom amerykańskim poziom cholesterolu, stosując statyny.

Wielu lekarzy amerykańskich bardzo ostro protestowało. Twierdzili oni i mieli rację, że nie wolno w sposób sztuczny obniżać poziomu cholesterolu w taki sposób jaki był proponowany przez przemysł farmaceutyczny. Przez wiele lat wiadomo było, że normalny poziom cholesterolu u zdrowego człowieka wahał się od 220 do 280mg/dl. Spory pomiędzy lekarzami bardzo nie odpowiadały przemysłowi farmaceutycznemu. W związku z tym w grudniu 1984 r. zwołano tzw. „The Consensus Conference”, gdzie celem tej konferencji było doprowadzenie do pewnego rodzaju ugody pomiędzy lekarzami, odnośnie normy dla cholesterolu. Prezydium tej konferencji stanowiło trzech lekarzy: Cleeman, Lenfant, i Rifkin.

Na kilka minut przed rozpoczęciem konferencji, wszyscy trzej rozmawiali na temat: jaka powinna być ta NORMA.

Tak się złożyło, że obok nich stała dr Mary Enig, która jest znanym i niezwykle szanowanym w USA biochemikiem. Dr Mary Enig ujawniła publicznie szczegóły tej rozmowy, gdzie jeden z tych lekarzy, powiedział wprost: „normalna nie może wynosić 240, musi to być 200 w przeciwnym wypadku nie będziemy mieć odpowiedniej liczby ludzi do testowania”(!).

Tak też się stało. Na konferencji tej ustalono, że prawidłowy poziom cholesterol u człowieka nie może być wyższy niż 200mg/dl. Następnego dnia, w USA było już 16 milionów Amerykanów „chorych na cholesterol”, bo jak oszacowano, tyle osób miało poziom cholesterolu wyższy niż 200mg/dl. Ta sztuczna „norma” poszła w świat, trafiła również do Polski. Można było już rozpocząć sprzedaż statyn na bardzo dużą skalę. Historia tego wydarzenia jest bardzo ciekawa, ale zbyt długa, żeby ją tutaj w całości opisywać.

Nieskuteczne statyny

Zastosowanie statyn miało na celu doprowadzenie do zmniejszenia występowania miażdżycy, a co za tym idzie do zmniejszenia ilości zawałów. Jak jednak wykazało wielu naukowców, środki obniżające poziom cholesterolu są nieskuteczne w 95 do 99%. Który lekarz przepisałby antybiotyk, wiedząc o tym, że jest on nieskuteczny w 95%? Niemniej jednak lekarze przepisują statyny jakby to były landrynki. Cholesterol nigdy nie był, nie jest i nigdy nie będzie przyczyną miażdżycy. Podwyższony poziom cholesterolu wskazuje tylko na to, że coś jest nie tak w organizmie człowieka, a więc jest on tylko i wyłącznie markerem, a markerów przecież się nie leczy. Lekarze wiedzą (chociaż nie wszyscy), że niski poziom cholesterolu jest znacznie bardziej groźny niż wysoki. Badania wykonane w mieście Framingham w USA, trwające ok. 40 lat wykazały, że u kobiet nie miało znaczenia czy poziom cholesterolu był 180 czy 1800mg/dl. U mężczyzn do 47. roku życia również nie występowała żadna korelacja pomiędzy poziomem cholesterolu, a ilością spożywanego tłuszczu i zawałami. Mało tego, wykazano, że im więcej mieszkańcy tego miasta spożywali tłuszczu, tym wyższy był u nich poziom cholesterolu, co prowadziło do tego, że… tym dłużej żyli.

(Dr Uffe Ravnskov opisał to doskonale w swojej książce „Cholesterol – naukowe kłamstwo”. Książka ta powinna stanowić lekturę obowiązkową każdego bez wyjątku lekarza.)

Zbyt niski cholesterol jest niebezpieczny

Niski poziom cholesterolu tzn. poniżej 150mg/dl może prowadzić do bardzo poważnych problemów zdrowotnych. Dlaczego? Dlatego, bo cholesterol jest wielkim przyjacielem człowieka! Jest on KONIECZNY do prawidłowego funkcjonowania układu endokrynologicznego. Cholesterol jest niezbędny do tego, aby organizm mógł wytworzyć odpowiednią ilość hormonów. Kobiety potrzebują więcej cholesterolu niż mężczyźni, ponieważ wytwarzają więcej hormonów niż mężczyzna. Bez odpowiednio wysokiego poziomu cholesterolu niemożliwe jest wytworzenie odpowiedniej ilości witaminy D, a to prowadzi do znacznie podwyższonego ryzyka wystąpienia prawie każdej choroby przewlekłej.

Dlaczego więc, na wypisach ze szpitala pacjentów z chorobą wieńcową, którzy mieli poziom cholesterolu np. 105 mg/dl zaleca się im branie statyn? W jakim celu? Ten człowiek za chwile będzie poważnie chorował z powodu zbyt niskiego poziomu cholesterolu. Wtedy, u takiego pacjenta lekarze zaczną leczyć choroby wynikające z tego, że poziom cholesterolu jest zbyt niski, ale na to już nikt nie zwróci większej uwagi. Rekordzistką jest jedna z moich czytelniczek, której zalecono zażywanie statyn, podczas gdy jej poziom cholesterolu całkowitego wynosił zaledwie 95mg/dl.

Należy tu zwrócić uwagę na jeszcze jeden bardzo istotny fakt. Kiedy odbieramy wyniki z laboratorium najczęściej widzimy że normy dotyczące parametrów krwi zawsze stanowią pewien zakres np. 5 – 20, 100 – 500, 1,2 – 3,5 itd… Oznacza to, że jeśli normą jest wartość np. 5 – 20, a u danego pacjenta wartość ta wynosi np. 18, to nie zachodzi jeszcze potrzeba interwencji. I to jest normalne. Jednakże w przypadku cholesterolu nie ma żadnych „widełek” np. 200 – 240mg/dl , jest tylko 200mg/dl. A więc jeśli u kogoś poziom cholesterolu wynosi 201mg/dl osoba ta, zgodnie z „normą” jest już „chora na cholesterol” i lekarz ma OBOWIĄZEK wypisać jej receptę na jego obniżanie. Walczę z tym od ponad 20 lat. Niestety najtrudniej jest przekonać lekarzy. Dlaczego? Dlatego, że ktoś już odpowiednio „zadbał” o to, żeby przekonać się nie dali. Kto na tym traci? Zawsze traci na tym pacjent.

Statyny niszczą koenzym Q10

Tutaj dochodzimy do następnego paradoksu niszczącego nam zdrowie. Serce człowieka chorego na chorobę wieńcową, jest niezwykle osłabione. Kluczowym elementem funkcjonowania każdej komórki mięśniowej serca jest znany wielu osobom koenzym Q10. Jest to substancja niezbędna do tego, żeby mięsień sercowy prawidłowo funkcjonował. Zalecane przez lekarzy statyny powodują niszczenie koenzymu Q10, co z kolei doprowadza do jeszcze większego osłabienia serca. Koło się zamyka. Niedawno opublikowane badania wskazują również na to, że stosowanie statyn sprzyja powstaniu choroby wieńcowej. O co tu chodzi? Leczenie choroby powoduje jej większe nasilenie? Na to wychodzi. Nie jest to niestety przypadek odosobniony. Przecież dokładnie w ten sam sposób leczy się chorych na osteoporozę, gdzie standardowe leczenie osteoporozy powoduje powstanie jeszcze większej osteoporozy. Dokąd zmierzasz polska medycyno? Efektywne leczenie człowieka to nie jest ta droga, którą podążasz.

Więcej wiedzy na temat zdrowia zdobędziesz na konferencji pt. Czego Ci lekarz nie powie

Te artykuły zyskują na popularności

Harmonia 2019 wrzesień-paździe...
miniaturka
2019-09-01

Ozonowanie krwi – skuteczna stymulacja układu odpornościowego

Czym jest terapia ozonem?

Medyczny ozon jest zawsze mieszaniną najczystszego ozonu i najczystszego tlenu.


Harmonia 2019 marzec-kwiecień
miniaturka
2019-03-01

Czego nie wiemy o statynach?

Statyny to związki tzw. inhibitorów reduktazy HMG-CoA. Odkryto je stosunkowo niedawno, bo dopiero w 1973 roku. Statyny zostały wprowadzone do obrotu handlowego w 1987 roku. Wprowadziła...

Choroby cywilizacyjne
miniaturka
2020-09-01

Przechytrzyć cukrzycę. Część 1

Aby garstka mogła dobrze żyć, tłumy muszą umierać.

Wyścig z czasem


Choroby cywilizacyjne
miniaturka
2015-11-01

Tężyczka – utajona i dokuczliwa choroba zestresowanych managerów

Bardzo często zgłaszają się do mojego gabinetu ludzie pracujący w wielkich korporacjach, którzy są permanentnie zmęczeni i przygaszeni; czują, jakby uciekała z nich cała...

Od ponad 20 lat zajmuje się naturoterapia, szczególnie w odniesieniu do naturalnych metod leczenia oraz zapobiegania chorobom przewlekłym i nowotworom. Publikuje artykuły w prasie, jak tez prowadzi wykłady dotyczące prostych i skutecznych metod leczenia i zapobiegania chorobom bez stosowania sztucznie syntetyzowanych środków. Jest dyplomowanym hipnoterapeuta w USA i Australii.
Harmonia 2015 wrzesień-październik (wydanie cyfrowe)

Archiwalne numery



Archiwalne numery

Nasi eksperci

Redakcja

Redakcja czasopisma Harmonia.
Twoje Zdrowie,
Twoja odpowiedzialność.

 

Prenumerata: 728 457 165
Stoiska wystawiennicze: 503 447 471
Bilety na konferencje: 728 457 165
Reklama: 503 447 471
Redakcja: 728 457 165

[email protected]
[email protected]
www.harmoniatwojezdrowie.com

facebook.com/harmoniatwojezdrowie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Dziękujemy, że korzystasz z legalnego źródła. Pamiętaj! Wydawca nie wyraża zgody na pobieranie, kopiowanie, powielanie i udostępnianie materiałów bez zgody Wydawcy poza portalem harmoniatwojezdrowie.com. Pobieranie, kopiowanie i powielanie materiału opublikowanych w portalu Harmonia Twoje Zdrowie Twoja Odpowiedzialność bez zgody Wydawcy to poważne przestępstwo. Jeśli chcesz możesz udostępnić link do portalu w mediach społecznościowych.

Zobacz koniecznie

Nagranie z konferencji „Czego Ci lekarz nie powie” 13.11.2021 z G2 Arena Jasionka k. Rzeszowa

zobacz teraz

COOKIES

Korzystamy z Cookies, by zapewnić Ci dostęp do informacji, wszystkich oferowanych usług, by gromadzić informacje związane z korzystaniem z serwisu, a także wyświetlać reklamy dopasowane do użytkowników. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają właściwe wyświetlanie treści, analizę ruchu internetowego, ruchu reklamowego, a także utrzymanie sesji po zalogowaniu. Można wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie Cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.