2018-09-01

Margaryna – pasza dla ludzi czy żywność

Około 50 lat temu wprowadzono modę na unikanie tłuszczów naturalnych i zastąpienie ich margaryną. Ta moda przyszła oczywiście zza oceanu, od Wujka Sama. Margaryna i sztucznie utwardzane tłuszcze roślinne miały zbawić świat i uchronić ludzkość przed niewątpliwą samozagładą. To wszystko oczywiście „udowodnione naukowo”.

Warto przeczytać...
zdjęcie
UDOSTĘPNIJ:

A tu nagle… W czerwcu 2015 media doniosły, że przemysł spożywczy w USA ma 3 lata na wycofanie ze sprzedaży MARGARYN i innych produktów zawierających sztucznie utwardzane tłuszcze typu trans (takie jak w margarynach). W oficjalnym dokumencie wydanym przez FDA (Agencja ds. Żywności i Leków) czytamy:

„Czynności podjęte przez Agencję w stosunku do tego głównego źródła sztucznych kwasów tłuszczowych typu trans (mowa o margarynie) wskazują na zaangażowanie Agencji w ochronę zdrowia serc wszystkich Amerykanów”.

A przecież to jest ta sama agencja, która to wszystko wprowadzała! Najlepsze jednak jest to:

„Oczekuje się, że podjęte przez Agencję działanie spowoduje zmniejszenie liczby przypadków choroby wieńcowej i w każdym roku zapobieganie tysiącom śmiertelnych zawałów serca”.

Czy to oznacza, że w takim razie choroba wieńcowa i zawały były WYNIKIEM spożywania margaryn? Na to wychodzi. A zatem okazuje się, że margaryny są groźne dla zdrowia człowieka, sprzyjają rozwojowi choroby wieńcowej i sprzyjają zawałom serca!

Amerykańska FDA potwierdzała również, że tę decyzję podjęto na podstawie konkretnych, naukowo udowodnionych faktów. Musiały być to fakty o potężnej wadze, inaczej nie wycofaliby się z tego, co sami 50 lat wcześniej wprowadzili.

Widzimy tu nie tylko bardzo poważne podejście do tego problemu, ale również przyznanie się do katastrofalnych konsekwencji wprowadzenia na rynek sztucznie utwardzanych tłuszczów roślinnych. A te konsekwencje dotyczą zdrowia miliardów ludzi, z nami, Polakami włącznie.

Ze względu na swą wagę w odniesieniu do ludzkiego zdrowia, ta decyzja powinna wstrząsnąć całym światem medycznym, również polskim, bo chodzi tutaj o zdrowie także Polaków! W naszym Ministerstwie Zdrowia powinno zawrzeć. Przecież ta decyzja została podjęta na podstawie nie wyssanych z palca informacji, lecz tak zawsze przez środowisko medyczne wymaganych dowodów naukowych. I co? Zawrzało? Ależ skąd, chociaż chodzi o zdrowie prawie wszystkich Polaków, którzy zwykle nawet nie wiedzą, że codziennie faszerują się takim świństwem.

Czy ktokolwiek widział jakiekolwiek artykuły w polskich czasopismach, periodykach, tygodniach? Gdzie są dziennikarze medyczni? Gdzie są eksperci od żywienia dzieci? Gdzie są specjaliści dietetycy? Dlaczego to całe towarzystwo schowało się do mysiej dziury? Dlaczego towarzystwa dietetyczne nie biją na alarm? Gdzie jest Naczelna Izba Lekarska? Czy komuś na poziomie ministerialnym w ogóle zależy na zdrowiu Polaków? Dlaczego do tej pory podobnego zakazu sprzedaży tych substancji niby- spożywczych nie prowadzono w Polsce?

Jestem zwolennikiem posiadania wyboru we wszystkim. Musi to być jednak wybór oparty na poznaniu faktów „za” i „przeciw”. Jednakże te fakty trzeba podać do publicznej wiadomości, bo o nasze zdrowie tutaj chodzi. Wtedy każdy podejmie własną decyzję- smarować dziecku chleb margaryną czy nie. Ale jeśli badania naukowe wykazały szkodliwość tego produktu, to dlaczego nadal pozwala się na jego reklamy w mediach? Czyż nie jest działanie na szkodę zdrowia polskiego społeczeństwa? Gdzie jest prokuratura?

Produkty zawierające sztucznie utwardzane oleje roślinne, czyli głownie margaryny, wycofało też kilka krajów Unii Europejskiej. Uczyniono to po to, żeby chronić zdrowie obywateli, szczególnie tych najmłodszych. A u nas? Latem 2015 roku polski minister zdrowia podpisał: „Rozporządzenie w sprawie grup środków spożywczych przeznaczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży w jednostkach systemu oświaty oraz wymagań, jakie muszą spełnić środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w tych jednostkach”. Rozporządzenie to miało na celu ochronę zdrowia polskich dzieci. Czytamy w nim:

„W żywieniu zbiorowym dzieci i młodzieży w jednostkach sytemu oświaty stosuje się: […] tłuszcze spożywcze- oleje, masło, margaryny miękkie kubkowe, niearomatyzowane lub ich mieszanki”

Zaraz… margaryny?! Nasz własny, nadwiślański, polski jak najbardziej, minister zdrowia rozporządza i zarządza stosowanie margaryn u naszych dzieci? W ten sposób chroni polskie dzieci? Przecież ci sami, którzy margaryny na rynek wprowadzali, przyznali, że jest to bardzo dla człowieka niezdrowe! A dziecko też człowiek i to nie byle jaki, bo szczególnie delikatny, wrażliwy. Może trzeba było najpierw zapytać o zdanie lekarzy, co? Przecież to lekarze stoją na straży naszego zdrowia, a zdrowia dzieci w szczególności.

Na szczęście zapytano, i to nie byle jakich lekarzy. W ramach tzw. konsultacji społecznych o opinię dotyczącą tego rozporządzenia poproszono Naczelną Izbę Lekarską. W piśmie, jakie Ministerstwo Zdrowia otrzymało od tego szacownego ciała dnia 22.07.2015, czytamy:

„Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej, po zapoznaniu się z projektem rozporządzenia […] popiera rozwiązania zaproponowane w tym projekcie[…]”.

Czyli, innymi słowy, kluczowi członkowie systemu medycznego w Polsce nie mają z tym problemu. Polskim dzieciom margarynę można podawać, a co tam, niech się dzieci trują. Nieświadomi tego faktu rodzice nadal niech to robią, nie wiedząc, że margaryny NIE SĄ pokarmem dla człowieka naturalnym. W przyrodzie margaryna jako naturalny środek spożywczy nie istnieje. Tak samo jak przemysłowo wytwarzane tłuszcze typu „trans”.

Niemniej jednak profesorowie medycyny z niektórych szpitali akademickich w Polsce zalecają, jak i sami spożywają margarynę.

Chwileczkę, a co na to nauka? Przecież Amerykanie wycofują margaryny na podstawie danych z badań naukowych, inaczej by tego nie robili. Ale…to tylko Amerykanie, pewnie kłamią, ważne, co na to nasi naukowcy. Otóż nasi też odpowiedzieli. W piśmie z dnia 20.07.2015 Profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu ds. Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy (ufff!), napisał:

„Eliminowanie tłuszczów utwardzonych w żywieniu człowieka powinno być przyjęte w Polsce już w latach 90-tych ub. wieku. Wówczas zwyciężyło lobby margarynowe (konsensus tłuszczowy), konsekwencje zdrowotne odczuwamy dzisiaj. Nadal mamy lobowanie technologów żywności, czas na zmiany”.

Co więcej, pan rektor proponuje, aby skorygować brzmienie rozporządzenia poprzez:

„[…] wyłączenie tłuszczów utwardzonych […]”.

Z pewnością pan rektor nie wyssał sobie uzasadnienia swoich słów z palca. Oparł to na naukowych faktach. Minister zdrowia jednak fakty te zignorował, a to przecież o mnie się mówi, że obalam osiągnięcia nauki. Teraz okazuje się, że… jest nas dwóch! Minister zdrowia i ja.

Mało tego, nasz dzielny minister zdrowia przy wtórze innych „specjalistów” nakazuje:

„[…] w przypadku smażenia jest używany olej roślinny rafinowany o zawartości kwasów jednonienasyconych powyżej 50% i zawartości kwasów wielonienasyconych poniżej 40%; […]”

Smażyć na olejach roślinnych i to w dodatku wielonienasyconych?! A gdzie podstawowa wiedza o biochemii człowieka? Czy tylko znachorzy mają się na tym znać? :) Panu ministrowi się zapomniało, że smażenie na tłuszczach roślinnych to jest lawinowe produkowanie niszczących nam zdrowie wolnych rodników! Przecież to jest porada zabójcza, o czym pisałem i co wyjaśniałem w pierwszej części „Ukrytych terapii”. Gdzie są dziennikarze medyczni i wszyscy ci, którzy za najmniejsze moje przejęzyczenie są gotowi mnie pokroić i posolić? Czy nikt z was tego panu ministrowi nie wytknął tylko dlatego, że ma tytuł profesora nauk medycznych? Strach was obleciał czy macie taki sam brak wiedzy?

oraz

„[…] napoje zastępujące mleko, czyli napój: sojowy, ryżowy, owsiany, kukurydziany, gryczany, orzechowy lub migdałowy: - zawierające nie więcej niż 10 g cukrów w 100 ml produktu gotowego do spożycia, bez dodatku substancji […]”

To już zakrawa na kpinę. Napój sojowy dla młodzieży? Z soi przemysłowo fermentowanej? Ze sporą zawartością substancji znanych z rozregulowywania gospodarki hormonalnej, szczególnie w okresie dojrzewania? Temat rzeka, nie na teraz, ale ktoś, kto zechce poszperać po literaturze dotyczącej tego tematu, swojemu dziecku za nic na świecie nie poda do jedzenia niczego zawierającego przemysłowo przetworzoną soję. Najczęściej genetycznie modyfikowaną, żeby było smaczniej. Po co ryzykować? Już widzę i słyszę najeżdżający wprost na mnie walec drogowy z napisem „Obrońcy produktów sojowych”. Powiem jak zwykle: najpierw poznajcie „za” i „przeciw”, zapoznajcie się ze szczegółami, a potem podejmijcie decyzję. Zawsze macie wybór. Niczego przecież nikomu nie zakazuję. Od tego są nasze medyczne „władze”, których łaska, jak widać, na „pstrym koniu jeździ”. Takie to chimeryczne towarzystwo.

Czy naprawdę musimy żyć w świecie tego typu absurdów? Z jednej strony można się pośmiać, z drugiej jednak życie człowieka chorego, szczególnie jeśli choruje na jakąś niezwykle poważną chorobę, kabaretem nie jest. Mam nadzieję, że urzędnicy serwujący nam ww. absurdy nigdy w życiu nie znajdą się w sytuacji ciężko chorego człowieka, bo do śmiechu by im wtedy nie było. Jeśli jednak zdarzyłoby się im (albo członkowi ich rodziny) takie nieszczęście, gdy medycyna akademicka by im powiedziała: „Nie damy rady nic więcej zrobić, pozostaje tylko czekać na śmierć”’, to co wtedy? Czy w takiej sytuacji po prostu pogodziliby się z faktem, szczególnie gdyby wiedzieli o tym, że istnieją jeszcze inne możliwości ich wyleczenia, choć… niepoparte dowodami naukowymi?

Badania naukowe oczywiście mają wiele sensu, są ważne, ale najważniejsza jest praktyka. Człowiek chory, szczególnie śmiertelnie chory, zainteresowany jest tylko i wyłącznie pozytywnym efektem terapeutycznym. Kiedy takiego walczącego o swoje życie człowieka zapytać, w której części swej anatomii ma badania naukowe, odpowie szybko i bez wahania.

Następny rodzynek:

„W polskich kuchniach popularnym składnikiem jest masło, które nadaje ciastom naturalny posmak, jest jednak źródłem mniej korzystnych dla zdrowia nasyconych kwasów tłuszczowych oraz kwasów tłuszczowych trans, których ilość sięga nawet 4-5% tłuszczu. Dlatego, aby ograniczyć i tak już wysokie spożycie tłuszczów zwierzęcych w okresie świątecznym, możemy zastąpić masło margaryną”.

Ręce opadają. Autorzy nie wiedzą najwyraźniej, że występujące w maśle NATURALNE kwasy tłuszczowe typu „trans” nie są szkodliwe. Szkodliwe są sztucznie wytworzone kwasy tłuszczowe typu „trans”, które znajdują się np. margarynach. W związku z tym napisanie: „możemy zastąpić masło margaryną”, oznacza, że zaleca się nam zastąpienie czegoś, co nie jest szkodliwe czymś, co szkodliwe jest!

Czy ktoś posiadający minimalną ilość wiedzy na ten temat z tym się zgodzi?

To jest cytat ze strony kampanii „Poznaj się na tłuszczach”, nad którą patronat objęły „wiodące w naszym kraju instytucje wyznaczające i promujące zalecenia oraz normy w zakresie żywienia dla całej populacji, takie jak: Instytut Żywności i Żywienia, Polskie Towarzystwo Badań nad Otyłością oraz Zakład Medycyny Zapobiegawczej i Higieny Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego”. Ocenę tego pozostawiam Czytelnikom.

Więcej wiedzy na temat zdrowia zdobędziesz na konferencji pt. Czego Ci lekarz nie powie

Te artykuły zyskują na popularności

Harmonia 2015 wrzesień-paździe...
miniaturka
2015-09-01

Cholesterolowa norma na zamówienie

Ci, którzy się tym interesują wiedzą, że od ponad 20 lat nie opracowano żadnego nowego antybiotyku. Niemniej jednak, szczególnie w przypadku zakażenia bakteryjnego, antybiotyki...

Harmonia 2019 wrzesień-paździe...
miniaturka
2019-09-01

Ozonowanie krwi – skuteczna stymulacja układu odpornościowego

Czym jest terapia ozonem?

Medyczny ozon jest zawsze mieszaniną najczystszego ozonu i najczystszego tlenu.


Harmonia 2019 marzec-kwiecień
miniaturka
2019-03-01

Czego nie wiemy o statynach?

Statyny to związki tzw. inhibitorów reduktazy HMG-CoA. Odkryto je stosunkowo niedawno, bo dopiero w 1973 roku. Statyny zostały wprowadzone do obrotu handlowego w 1987 roku. Wprowadziła...

Choroby cywilizacyjne
miniaturka
2020-09-01

Przechytrzyć cukrzycę. Część 1

Aby garstka mogła dobrze żyć, tłumy muszą umierać.

Wyścig z czasem


Od ponad 20 lat zajmuje się naturoterapia, szczególnie w odniesieniu do naturalnych metod leczenia oraz zapobiegania chorobom przewlekłym i nowotworom. Publikuje artykuły w prasie, jak tez prowadzi wykłady dotyczące prostych i skutecznych metod leczenia i zapobiegania chorobom bez stosowania sztucznie syntetyzowanych środków. Jest dyplomowanym hipnoterapeuta w USA i Australii.
Harmonia 2018 wrzesień-październik (wydanie cyfrowe)

Archiwalne numery



Archiwalne numery

Nasi eksperci

Redakcja

Redakcja czasopisma Harmonia.
Twoje Zdrowie,
Twoja odpowiedzialność.

 

Prenumerata: 728 457 165
Stoiska wystawiennicze: 503 447 471
Bilety na konferencje: 728 457 165
Reklama: 503 447 471
Redakcja: 728 457 165

[email protected]
[email protected]
www.harmoniatwojezdrowie.com

facebook.com/harmoniatwojezdrowie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Dziękujemy, że korzystasz z legalnego źródła. Pamiętaj! Wydawca nie wyraża zgody na pobieranie, kopiowanie, powielanie i udostępnianie materiałów bez zgody Wydawcy poza portalem harmoniatwojezdrowie.com. Pobieranie, kopiowanie i powielanie materiału opublikowanych w portalu Harmonia Twoje Zdrowie Twoja Odpowiedzialność bez zgody Wydawcy to poważne przestępstwo. Jeśli chcesz możesz udostępnić link do portalu w mediach społecznościowych.

Zobacz koniecznie

Nagranie z konferencji „Czego Ci lekarz nie powie” 13.11.2021 z G2 Arena Jasionka k. Rzeszowa

zobacz teraz

COOKIES

Korzystamy z Cookies, by zapewnić Ci dostęp do informacji, wszystkich oferowanych usług, by gromadzić informacje związane z korzystaniem z serwisu, a także wyświetlać reklamy dopasowane do użytkowników. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają właściwe wyświetlanie treści, analizę ruchu internetowego, ruchu reklamowego, a także utrzymanie sesji po zalogowaniu. Można wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie Cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.