2015-09-01

Moja historia – farmaceutka

Odkąd, pamiętam apteka zawsze kojarzyła mi się z miejscem spokoju, ciszy i pełnego zaufania. Panie pracujące w aptece miały w sobie coś magicznego. Posiadały wiedzę wyjątkową, dostępną dla nielicznych, robiły z niej ogromny użytek na rzecz niesienia pomocy każdemu, kto jej potrzebował. Nie chciałabym pomijać tu ogromnej roli lekarza i jego ordynacji, ale zdarzały się często sytuacje, gdy pacjent zanim udał się do lekarza przychodził po pomoc i radę do apteki.

Warto przeczytać...
zdjęcie
UDOSTĘPNIJ:

Owe spostrzeżenia małej dziewczynki wpłynęły na moje dorosłe decyzje. Zdecydowałam się podjąć studia na Uniwersytecie medycznym na kierunku - magister farmacji. Lubiłam przedmioty ścisłe, ogrom nauki mnie nie przerażał, a wizja przyszłej pracy w aptece i możliwości pomagania ludziom były bardzo motywujące. Od tego momentu minęło trzynaście lat, pięć lat studiów i siedem lat pracy zawodowej w aptece, również na stanowisku kierowniczym. Moje doświadczenia zawodowe oraz obserwacje dynamicznie zmieniającego się rynku farmaceutycznego mocno zweryfikowały moje poglądy.

Nigdy nie przepadałam za chemicznymi środkami na uśmierzanie bólu czy specyfikami leczącymi każdą możliwą dolegliwość. Rozumiem, że ogromna liczba osób nie jest w stanie funkcjonować bez tabletek, chociażby przez wzgląd na posiadanie przewlekłej choroby, jednak czy nigdy nie zastanawiał pacjentów fakt, że „łykanie” tak wielu tabletek może generować kolejne choroby? Czy nikt nie zastanawiał się nad tym, jaki interes ma w tym, aby przeciętny Kowalski wyzdrowiał i już nigdy nie potrzebował farmaceutyków, wielki przemysł farmaceutyczny?

Obserwując w jakim kierunku zmierza szeroko pojęta farmacja, z przykrością stwierdziłam, iż jest to kierunek mający na celu jedynie maksymalizację zysków firm i przedsiębiorstw farmaceutycznych, a nie dobro i zdrowie pacjenta. Musimy pamiętać o tym, że zdecydowana większość leków dostępnych w aptece, to leki, które mają za zadanie zlikwidować jedynie objaw, a nie przyczynę choroby. Co to oznacza dla nas - pacjentów? Na przykładzie leku przeciwbólowego - po kilkunastu minutach po połknięciu tabletki nie czujesz bólu, pozostaje jednak pytanie: „Czy proces, który zainicjował w twoim organizmie ten ból również został odwrócony/zatrzymany?” W większości przypadków, odpowiedź brzmi - nie! Z ogromną ostrożnością i dystansem podchodzę również do wszelkiego rodzaju reklam obiecujących nam pozbycie się każdej możliwej nękającej nas przypadłości. Pamiętajmy, że reklama to tylko reklama, a produkt proponowany przez firmę farmaceutyczną częstokroć nie posiada w swoim składzie innowacyjnych, czy drogich w produkcji substancji. Dodatkowo nie musi zawierać żadnych substancji leczniczych, o których producent wspomina jeśli specyfik jest suplementem diety.

W dzisiejszej dobie rynek farmaceutyczny ostro rywalizuje o każdego pacjenta. Co chwilę powstają nowe apteki, na rynku są w stanie przetrwać tylko najsilniejsi. Wszyscy muszą mocno walczyć o swoją pozycję. Najczęściej jest to walka cenowa, która w aptekach nie powinna mieć miejsca. Rozumiem, że leki są drogie i mało którego emeryta stać na wykupienie wszystkich recept i nawet chwilowa obniżka cen jest dla niego pozytywna, jednak niestety jest to tylko pozorna korzyść. Współcześnie praca w aptece nie różni się wiele od pracy sprzedawcy w markecie. Wydać leki z recepty, zaproponować, a najlepiej sprzedać lek/suplement diety, który apteka kupiła w dużym pakiecie, z którego odsprzedaży farmaceuta jest potem rozliczany i ewentualnie podać na życzenie pacjenta (szeroko reklamowany w mediach) suplement diety. Niestety Polacy nadal wierzą, iż cudowny preparat z reklamy odmieni ich życie.

Zastanawiam się, gdzie jest miejsce na szeroko pojętą opiekę farmaceutyczną i realną troskę o pacjenta, a nie rentowność apteki? Nie twierdzę, że nie ma aptek, gdzie farmaceuta ze szczerą życzliwością pomaga i doradza pacjentowi, jednak takich miejsc niestety jest coraz mniej. Są one zastępowane kolejnymi oddziałami sieciówek, w których liczą się słupki sprzedażowe i “wpychanie” pacjentom wysokomarżowych produktów. Dodatkowo na przestrzeni zaledwie siedmiu lat pracy w aptece zauważyłam znaczący wzrost podaży i popytu na leki. W szczególności leki, których kiedyś było bardzo mało lub występowały na rynku tylko w niskich dawkach np. leki na tarczycę. Zaczęłam się zastanawiać, dlaczego tak często w aptekach sprzedaje się leki przeciwbiegunkowe, na zgagę i wszelkie dolegliwości trawienne?

W dobie nowoczesnych technologii, ciągłego rozwoju i dalszego uprzemysłowienia cywilizacji jedno pozostaje bez zmian – to czym żywimy się na co dzień, determinuje nasze samopoczucie oraz niewątpliwie wpływa na nasze zdrowie, w myśl maksymy „jesteś tym co jesz”. Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z istnienia ścisłego powiązania pomiędzy przemysłem spożywczym a przemysłem farmaceutycznym, funkcjonujących na zasadzie nierozerwalnych naczyń połączonych. Koncerny spożywcze i farmaceutyczne stają się potężniejsze i mniej przejrzyste, a wydatki na reklamy ponoszone przez te ostatnie, przewyższają wydatki marketingowe banków czy telekomów. Według Gazety Wyborczej tylko w 2014 roku firmy farmaceutyczne wydały na reklamę ok. 870 milionów złotych, to jest aż o 9 procent więcej niż w roku 2013. Prawdziwą sztuką jest obecnie nie natrafić na reklamy produktów farmaceutycznych w trakcie oglądania telewizji, czy słuchania radia. Dzięki wszechobecnej reklamie leków w 2014 roku został pobity rekord wydatków ponoszonych przez Polaków na tabletki, pigułki i syropy kupowane w aptekach, supermarketach czy dyskontach spożywczych. W 2014 r. Polacy wydali na leki zawrotną kwotę, 27,3 miliarda złotych.

Ogromna zmiana rynku farmaceutycznego na przestrzeni lat oraz praca w aptece, która nie była zgodna z moim sumieniem powodowała we mnie narastającą frustrację. Nie tak wyobrażałam sobie pracę w aptece i nie chciałam, aby tak wyglądała moja przyszłość zawodowa. Rozwiązanie było tylko jedno. Pełna frustracji postanowiłam podjąć odważną decyzję o zakończeniu swojej kariery zawodowej w aptece. Postanowiłam, że stworzę miejsce, do którego sama chętnie udałabym się po poradę i pomoc. Miejsce, do którego ludzie będą przychodzić, tak jak kiedyś do apteki, pełni nadziei i zaufania do sprzedającego. Pomysł był bliski mojemu sercu, ponieważ od zawsze interesowałam się ekologią, zdrowym trybem życia i możliwościami jakie niesie ze sobą świadome życie. Dodatkowo eksperyment jaki przeprowadziłam na sobie półtora roku temu pokazywał, że jest to droga którą powinnam kroczyć. Eksperyment ten polegał na zmianie nawyków żywieniowych, choć nie mogę powiedzieć, abym wcześniej żywiła się wyjątkowo źle. Nie, jednak przez miesiąc postanowiłam jeść tylko nieprzetworzone produkty, świeże warzywa i owoce, odstawiłam pszenicę i inne zboża zawierające gluten. Zmiany w samopoczuciu, wyglądzie cery, kondycji fizycznej czy wynikach krwi (lipidogram) były zaskakujące. To był moment przełomowy, który dał namacalny dowód na to, że sposób żywienia może być naszym lekarstwem bądź trucizną.

Matka Natura daje nam niezwykłe możliwości. Mało kto zdaje sobie sprawę, jak ogromny jest wybór ziół, którymi można leczyć wszelkiego rodzaju przypadłości . Głupotą i przejawem ignorancji jest niekorzystanie z wiedzy, którą posiadały i skutecznie wykorzystywały nasze babki i prababki. Szczególnie, że leki roślinne, naturalne nie maskują objawów, jak dzieje się w przypadku medycyny konwencjonalnej. Odpowiednio dobrane leki roślinne stymulują organizm do walki z przyczyną, by ten mógł powrócić do swojej naturalnej równowagi. Zastanawiam się, co stało się na przestrzeni 50-60 lat, że medycyna naturalna i ziołolecznictwo, które były wykorzystywane od wieków, nagle zostały zepchnięte na dalszy plan i określone mianem medycyny niekonwencjonalnej czy alternatywnej? Czymś, przed czym media szeroko przestrzegają, reklamując jednocześnie przeróżne suplementy wielkich koncernów farmaceutycznych. Konkluzja jest oczywista.

Myślę, że jest to najwyższy czas, aby otworzyć oczy i obudzić się z letargu. Czas, aby wziąć odpowiedzialność za zdrowie swoje oraz swoich najbliższych. Każdy z nas z osobna musi zadbać o siebie, odnajdując właściwą ku temu drogę. Bardzo istotna jest przy tym świadomość, w jaki sposób przemysł spożywczy wpływa na nasze zdrowie, serwując wysoce przetworzone i nasycone chemią produkty . Należy pamiętać o tym, że ich spożywanie może skutkować pojawieniem się wielu problemów zdrowotnych. Pamiętajmy, że dostarczanie organizmowi odpowiednich składników odżywczych w postaci: produktów nieprzetworzonych, superfoods, produktów organicznych, ziół oraz witamin i minerałów nie tylko wspomoże organizm w walce z dolegliwościami, ale również będzie przeciwdziałać i zapobiegać powstawaniu chorób w przyszłości.

Pamiętajmy o tym, że mamy wybór, poza lekami i suplementami diety dostępnymi w aptekach, supermarketach czy dyskontach spożywczych, warto odwiedzić lokalną zielarnię, czy lokalny sklep ze zdrową żywnością i dowiedzieć się więcej na temat ziół czy produktów, które mogą nam służyć na długie lata. Zadbajmy o siebie, o własne ciało i dostarczajmy mu odpowiednich składników, tak by funkcjonowało prawidłowo przez wiele lat i przynosiło nam radość. Więcej zdrowia i radości z życia, lepsze funkcjonowanie naszej pamięci, więcej energii, zdrowa cera i spokojny sen – to wszystko jest na wyciągnięcie naszych rąk.

Pamiętajmy, że życie to sztuka dokonywania wyborów. Jestem przekonana, że jeżeli weźmiemy sobie do serca maksymę pochodzącą od Hipokratesa, zgodnie z którą „Niech pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem”, nasze zdrowie i życie ulegnie poprawie.

Więcej wiedzy na temat zdrowia zdobędziesz na konferencji pt. Czego Ci lekarz nie powie

Te artykuły zyskują na popularności

Harmonia 2015 wrzesień-paździe...
miniaturka
2015-09-01

Cholesterolowa norma na zamówienie

Ci, którzy się tym interesują wiedzą, że od ponad 20 lat nie opracowano żadnego nowego antybiotyku. Niemniej jednak, szczególnie w przypadku zakażenia bakteryjnego, antybiotyki...

Harmonia 2019 wrzesień-paździe...
miniaturka
2019-09-01

Ozonowanie krwi – skuteczna stymulacja układu odpornościowego

Czym jest terapia ozonem?

Medyczny ozon jest zawsze mieszaniną najczystszego ozonu i najczystszego tlenu.


Harmonia 2019 marzec-kwiecień
miniaturka
2019-03-01

Czego nie wiemy o statynach?

Statyny to związki tzw. inhibitorów reduktazy HMG-CoA. Odkryto je stosunkowo niedawno, bo dopiero w 1973 roku. Statyny zostały wprowadzone do obrotu handlowego w 1987 roku. Wprowadziła...

Choroby cywilizacyjne
miniaturka
2020-09-01

Przechytrzyć cukrzycę. Część 1

Aby garstka mogła dobrze żyć, tłumy muszą umierać.

Wyścig z czasem


Ukończyła studia magisterskie na wydziale Farmacji UM w Poznaniu oraz studia podyplomowe na UE w Poznaniu na kierunku - Marketing strategiczny na rynku farmaceutycznym. Przez 7 lat pracowała w aptekach również na stanowiskach kierowniczych. Obecnie właścicielka zielarni i delikatesów ekologicznych na Winogradach w Poznaniu (Bio market).
Harmonia 2015 wrzesień-październik (wydanie cyfrowe)

Archiwalne numery



Archiwalne numery

Nasi eksperci

Redakcja

Redakcja czasopisma Harmonia.
Twoje Zdrowie,
Twoja odpowiedzialność.

 

Prenumerata: 728 457 165
Stoiska wystawiennicze: 503 447 471
Bilety na konferencje: 728 457 165
Reklama: 503 447 471
Redakcja: 728 457 165

[email protected]
[email protected]
www.harmoniatwojezdrowie.com

facebook.com/harmoniatwojezdrowie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Dziękujemy, że korzystasz z legalnego źródła. Pamiętaj! Wydawca nie wyraża zgody na pobieranie, kopiowanie, powielanie i udostępnianie materiałów bez zgody Wydawcy poza portalem harmoniatwojezdrowie.com. Pobieranie, kopiowanie i powielanie materiału opublikowanych w portalu Harmonia Twoje Zdrowie Twoja Odpowiedzialność bez zgody Wydawcy to poważne przestępstwo. Jeśli chcesz możesz udostępnić link do portalu w mediach społecznościowych.

Zobacz koniecznie

Nagranie z konferencji „Czego Ci lekarz nie powie” 13.11.2021 z G2 Arena Jasionka k. Rzeszowa

zobacz teraz

COOKIES

Korzystamy z Cookies, by zapewnić Ci dostęp do informacji, wszystkich oferowanych usług, by gromadzić informacje związane z korzystaniem z serwisu, a także wyświetlać reklamy dopasowane do użytkowników. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają właściwe wyświetlanie treści, analizę ruchu internetowego, ruchu reklamowego, a także utrzymanie sesji po zalogowaniu. Można wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie Cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.