2022-01-01

Skuteczna amantadyna lek. Włodzimierz Bodnar

Lek. Włodzimierz Bodnar: Jeśli ktoś, taki jak ja, postawił swoje życie przeciw wirusowi i wygrał tę walkę, a przy tym odczuł rzeczywiste działanie leku, to nie ma wątpliwości co do jego skuteczności. A ja to sprawdziłem na sobie. Sam byłem tzw. królikiem doświadczalnym. To coś, co bardzo trudno zrozumieć komuś, kto nie był w sytuacji krytycznej i nie odczuł tego, jak bardzo lek może pomóc.

Harmonia 2022 styczeń-luty...
zdjęcie
UDOSTĘPNIJ:

Bogusław Tęczar: Panie doktorze wczoraj przeczytałem, że są nowe wyniki badań zespołu naukowców z Danii, Grecji i Niemiec, które potwierdzają skuteczność leczenia amantadyną, która się nieustannie z Panem kojarzy. Pan o tym mówił i pisał od ponad roku.

Ja, mając w ręce wszystkie argumenty, byłem na kwarantannie i miałem tzw. kaca moralnego. Sam byłem chory, ale czułem się bezpiecznie, bo miałem lek. Jednocześnie wiedziałem, że obok mnie są inni chorzy, a ja nic nie mogę z tym zrobić. W tym momencie doszedłem do wniosku, że świata nie naprawię sam. Wyniki badań, które teraz ogłoszono, to nie jest dla mnie zwycięstwo. Zwycięstwo byłoby wtedy, gdybym w październiku tamtego roku osiągnął swoje. Dla mnie w pewien sposób jest to nawet porażka, bo mając wszystkie argumenty, nie potrafiłem tego przebić. Nie potrafię zrozumieć tych, którzy dziś mówią, że nie wiedzą tak jak Pan prof. Pyrć czy inni. Co by się stało, gdyby któryś z nich powiedział: „Cieszymy się, że są takie informacje”. Niestety, to nikomu nie przejdzie przez gardło, mimo że byłoby w dobrym tonie, gdyby powiedziano: „OK, nie ma jeszcze pełnych badań, ale cieszy nas to, że są tak optymistyczne doniesienia”. To jest negacja dla zasady.

B. T.: Panie Doktorze dziękujemy, że po raz kolejny dzieli się Pan z nami swoim czasem i doświadczeniem. Przypomnę, że w maju tego roku, gdy widzieliśmy się u Pana w klinice, wszystko wyglądało tak, jakby sytuacja była powoli opanowywana. Jednak już wtedy miał Pan pewne kłopoty i mówił Pan, że nie może wykorzystywać swoich kompetencji i wiedzy, żeby pomagać ludziom. Właściwie groziło Panu odebranie prawa do wykonywania zawodu.

W. B.: Ja się nigdy tego nie bałem. Pierwszy taki newralgiczny moment był wtedy, gdy Izba Lekarska rzeczywiście mogła mnie przyblokować. Później już nie było żadnych obaw, że mogą nam cokolwiek zrobić, bo już wiele rzeczy mieliśmy poukładanych. Nie ukrywam, że jestem dobrym strategiem i udowodniłem swoje racje wielu profesorom. Oni przegrali batalie ze mną. My publikujemy i piętnujemy wiele kwestii. Gdybym tego nie robił, dziś byłby tu ciężki lockdown. Byłem pierwszą osobą w Polsce, która wprost mówiła o tym, że jest leczenie i że się nie zgadzam z ofi cjalnymi doniesieniami. Dlaczego? Dlatego, że się nie zgadzam z tym, żeby moi bliscy i znajomi umierali. Dlatego powiedziałem NIE. Dlaczego poszedłem do mediów? Bo musiałem iść od dołu. Od góry nie było żadnej szansy przebicia. Moja walka trwa cały czas, inaczej mielibyśmy tu drugą Australię, a tłumaczono by się tak, że to wszystko niby dla naszego dobra.

B. T.: Kiedy widzieliśmy się w maju, obaj dziwiliśmy się temu, że w zespole, który doradza rządowi, nie ma pulmonologów, a przecież Pan jest pulmonologiem. Potem, kilka miesięcy temu mieliśmy kolejny Pana artykuł o badaniach TITAN pod kierownictwem prof. Barczyka i do tego się chciałem na chwilę odnieść. Panie Doktorze, jest informacja, że do tego badania miało być zaproszone 20-30 placówek medycznych. W czasopiśmie „Harmonia” publikujemy te, które na ten moment takie badania robią i pomagają ludziom – mamy to w numerze listopadowym, więc to jest bardzo świeża sprawa. Na tej aktualnej liście nie mogę się doliczyć nawet 10 placówek. Są tu całe województwa, gdzie takiej placówki nie ma. Jak to wytłumaczyć? Przecież chodzi o to, żeby postawić dobrą diagnozę i pomóc.

W. B.: To są rzeczy pozorowane, bo było podawanych wiele adresów, a później nagle wszystko się zatrzymuje. Należy tu pamiętać o jednym – samo podpisanie umowy, jeszcze o niczym nie świadczy. Każda placówka musi przejść taką samą rejestrację jak badanie. Następnie przechodzi się kolejne procedury. Poza tym my mamy informację, że jedna jednostka i jeden ośrodek kliniczny, który mógł zakwalifi kować 50 osób do badania klinicznego, nie zakwalifi kował ani jednej. Więc myślę, że to jest słabe od środka. Z jednej strony przystępują do badania, ale tego badania nie wykonują, więc nie wiem, na czym to polega. Tu nie ma dobrej woli. Nawet wczoraj miałem dwa telefony – jeden był z ministerstwa i rozmawialiśmy o leczeniu. Powiedziałem: „Panie Ministrze, jeżeli tak wielu lekarzy nie potrafi nawet powikłań płucnych wyleczyć, to o czym my rozmawiamy? To jak dać kowalowi kilogram złota i dziwić się, że zmarnuje to wszystko. Tu trzeba mieć potencjał, umieć leczyć powikłania. A to nie jest prosta choroba, ona daje bardzo różne powikłania”. Ale przecież nie ma przeszkód, by do Przemyśla pojechać, my tam mamy pacjentów i tam wszystko jest oczywiste. To jak wyłożyć kawę na ławę. Więc jeśli słyszę, że w Polsce zmarło dziś 500 osób, to ja gwarantuję Panu, że 400 czy 450 umarło na darmo, nie mając żadnej pomocy. Ci pacjenci mają niestety wyrok śmierci.

B. T.: Panie Doktorze, to jest niezwykle przerażające...

W. B.: Byłem ostatnio w zespole, gdzie był poruszany temat pacjentów postcovidowych i nikt, nawet Tomasiewicz, nie potrafi ł się odezwać. Myślę sobie, że przyjdzie niedługo czas na to, że będziemy informować o tym, co się będzie działo, bo mówię wprost – jeśli się nie zorganizujecie i nie pomożecie mi, to was zamkną. Mam pomysły i zrobię to, co trzeba. Powiedziałem to jasno w twarz wszystkim profesorom. Mało tego – oni wszyscy leczyli się amantadyną.

B. T.: To jest przerażające, bo Pan zaprasza do siebie, do Przemyśla lekarzy i szkoli ich za darmo. Niezwykle poruszające jest to, co Pan powiedział, że od miesięcy jest Pan gotów pojechać w każde miejsce i do każdej kliniki w Polsce, żeby szkolić ludzi i tak naprawdę nikt tego nie docenia.

W. B.: Tak, ale to Rzecznik Praw Pacjentów ma obostrzenia, ma konkretne fi nanse i wytyczne. Jeśli ktoś nie wpisuje się w te wytyczne, to cóż, po prostu gościa zamykamy. Więc przepraszam bardzo, o czym my tu w ogóle rozmawiamy? Jeśli ktoś mówi o mnie „szarlatan”, to ja tylko pytam: „Dlaczego? Gdzie i co sprawdził? Na jakiej podstawie daje sobie prawo, żeby mnie oceniać?”

B. T.: Czy w dobie tej kolejnej publikacji zespołu naukowców z Danii, Grecji i Niemiec, mówiących, że amantadyna skutecznie leczy koronawirusa i blokuje aktywność kanałów jonowych białka E, czyli tak naprawdę blokuje transmisję tego wirusa, coś się zmieni? Bo okazuje się, że ona nie tylko pomaga chorym, ale też pozwala zapobiegać rozprzestrzenianiu się choroby. Czyli jest Pan poniekąd odpowiedzialny za to, że tych ludzi na Podkarpaciu czy w innych miejscach w Polsce choruje mniej. Bo białko E, jako białko osłonowe odpowiada za wiriony, czyli za to, czy ten wirus rozprzestrzenia się dalej. Jak to się ma do tego, co słyszymy, chociażby w mediach, że chcą Pana ukarać jakąś horrendalną kwotą? Mówi się nawet o 5 mln złotych.

W. B.: Są różne dziwne rzeczy, których ja do końca nie rozumiem, ale wiem, że to są tarcia polityczne. Więc ja się tego akurat nie boję, poza tym są jeszcze sądy. Uważam, że się nie odważą.

B. T.: Doktorze, jaka będzie Pana zdaniem przyszłość amantadyny? Bo cały czas Pan Doktor mówi o tym, że nie ma nadal procedur leczenia na pierwszym etapie choroby. I to nie tylko z wykorzystaniem amantadyny. Czy amantadyna daje nadzieję, że te algorytmy się pojawią?

W. B.: Ja tu mam duże obawy. Bo przecież szwajcarska fi rma Roche już fałszowała wyniki badań nad amantadyną. Prof. Jeff erson z Anglii zaskarżył tę fi rmę, bo twierdziła, że inny lek jest skuteczniejszy od amantadyny. Ale my mamy fakty i wiemy, jak szerokie spektrum działania ma amantadyna, więc tu uciekają potężne miliardy. To, dlatego nie mogą dopuścić tego leku.

B. T.: Dla opinii publicznej przedstawia się amantadynę jako lek na Parkinsona, żeby nie było zbyt dużego, logicznego powiązania z covidem, ale przecież ona powstała do zwalczania grypy typu A, czyli żeby walczyć z wirusem.

W. B.: Oczywiście, ale powtórzę – gra się toczy o grube miliardy euro. Nie wiem, czy przez to, co robię, przeżyję, czy nie, bo może być i taka sytuacja, że nie przeżyję. Zdaję sobie sprawę z tego, czego dotknąłem. Ja już ponad pół roku temu miałem wpisy na swojej stronie, mówiące, żebym na siebie uważał.

B. T.: Nasza fi rma oprócz wydawania gazety organizuje też konferencje i targi. Wyrzucono nas już z kilku miejsc, wypowiadając umowy wynajmu dosłownie na kilka dni przed konferencją na blisko tysiąc osób. Ostatecznie odbyła się ona w Rzeszowie. Wypowiedziano nam umowy np. w Poznaniu, po wielu latach współpracy i w Warszawie.

W. B.: Różne rzeczy i informacje są blokowane. My chcieliśmy na Facebooku udostępnić wiadomości o amantadynie i natychmiast nas zablokowano. Facebook stwierdził, że są to informacje szkodliwe i niesprawdzone dane. Zablokowano nam całe konto.

B. T.: Teraz się uważa, że jeśli kogoś blokują i w pewien sposób kneblują, i to dotyczy zarówno YouTubeʼa, jak i Facebooka, to jest to dowód na to, że ten ktoś mówi prawdę. Nam napisano, że działamy na szkodę zdrowia publicznego, jesteśmy na kursie kolizyjnym z rządem, a na dodatek działamy poza prawem.

W. B.: Szkoda tylko, że rząd nie mówi o tym, że ciągle umierają zaszczepieni. Szczepionka jest jedną bajką, a umieralność to coś całkiem innego. Na szczęście zaczęli podawać ofi - cjalne dane, ale w ten sposób się tylko bronią, bo by musieli zamknąć cały kraj, a pan Niedzielski się boi to zrobić i nałożyć twardy lockdown. Owszem zaszczepionych umiera mniej, ale nadal umierają. Dlatego musi być lek. I to mnie trochę cieszy, że narracja się tu minimalnie zmienia, bo nie można bazować na fałszywych informacjach, tylko na prawdzie. Gdyby to, co mówię, było fałszywe, dawno bym się z tego wycofał. A przecież w Ministerstwie doskonale wiedzą o skuteczności amantadyny. Byłem tam wiele razy, na dodatek wielu z nich się amantadyną leczyło. Doskonale o wszystkim wiedzą, ale cóż... jest odgórna dyrektywa i chodzi tu o pieniądze. Pieniądze rządzą tym światem. Podobnie było z TVN-em. To oni przyszli z prośbą o program. Po pierwszym czy drugim nagraniu wrócili z informacją: „Panie Doktorze, proszę się nie gniewać, nie możemy kręcić dalej. Jest zakaz odgórny”.

B.T.: Chcielibyśmy też przemycić wiedzę, jak stosować amantadynę? Co się w doświadczeniu doktora zmieniło od maja, gdy o tym rozmawialiśmy?

W.B.: Pani Konsultant Krajowy Pediatrii powiedziała, że nie można ostrych stanów leczyć zastrzykami. Bo nie mówimy o antybiotykach czy skuteczności leków, tylko o decyzyjności lekarzy. W związku z tym osób do 18 roku życia i kobiet w ciąży już nie leczę, bo nie będę aż tak ryzykował – jest postanowienie, z którego nie mogę się wyłamywać. Co się zmieniło w kwestii dorosłych? Otóż ewidentnie widzimy i tu nie ma żadnych wątpliwości, że jeżeli ktoś ma zapalenie płuc i nie da mu się amantadyny, to bardzo często to zapalenie się nie cofa. Bez tego wielu pacjentom, nawet jeśli nie byli początkowo w ciężkim stanie, pogarszało się, aż zmarli. Jeżeli podamy amantadynę, to widzimy, że pacjent zdrowieje. Leczymy powikłania, odbijamy odporność i dzięki temu człowiek przeżyje. Na amantadynie wirus jest odcinany, a powikłania da się wyleczyć. Skuteczność odcięcia głównego patogenu, który niszczy organizm, widzimy u naszych ciężkich pacjentów, którzy czasem mają zajętych nawet 50% płuc.

B. T.: Parę miesięcy temu, wyłącznie dzięki Pana staraniom, polskie uczelnie zaczęły prowadzić badania nad skutecznością amantadyny w walce z covidem.

W. B.: Pan docent Pakulski powiedział jasno, że nie widzi problemu w tym, by podać amantadynę każdemu pacjentowi, niezależnie od tego, w jakim jest stanie. My lekarze widzimy to gołym okiem i nie trzeba żadnych badań. Skuteczność widać natychmiast. To jest rzesza ludzi, która widzi te efekty, nie jeden lekarz. I można ocenić tego w ciągu dwóch tygodni. No, chyba że nie ma dobrej woli.

B. T.: Trzeba to zamiatać regularnie pod dywan?

W. B.: Człowiek się nie liczy. Człowiek jest tylko PESEL-em – kolejnymi cyferkami. Wycenia się życie.

B. T.: W Rosji od 14 grudnia już ma nie być paszportów covidowych, tylko każdy człowiek ma mieć swój QR kod. To już dosłownie przypomina opakowanie produktu na półce w markecie.

W. B.: No cóż... niestety przybliżamy się do wielu rzeczy dziwnych, ale ja nie mam na to wpływu. Spotkałem kiedyś pacjenta, który powiedział jedną przykrą dla mnie rzecz, mianowicie, że: „Mnie interesuje tylko moja rodzina i ja. Reszta może umierać pod płotem”.

B. T.: Egoizm i znieczulica..., ale Doktorze, czy w sytuacji, gdy walkę z covidem nagłaśniają medialnie, czego się Pan dalej spodziewa? Kolejny wariant?

W. B.: Dawno pisałem o tym. Pandemia, której się nie leczy, będzie trwała. Nie mogą tej pandemii wypuścić z rąk.

B. T.: Nie mogą wypuścić z rąk pandemii, bo nie mogą wypuścić z rąk zysków?

W. B.: Teraz gospodarką rządzą panowie w białych rękawiczkach. Ja powiedziałem wyraźnie – my możemy to zmienić, ale trzeba tu dobrego pomysłu. A ja mam te pomysły i one zostaną opublikowane na dniach. I jeśli tylko pozwoli mi na to zdrowie i życie, będę je realizował. To zrobi naprawdę dużą robotę i mam szczerą nadzieję, że tak będzie.

B. T.: Jest Pan silną osobą, Doktorze...

W. B.: Jeśli mi pomożecie wszyscy, to zacznie panować lekkie przerażenie. Owszem będzie krytyka tego, co chcemy zrobić, ale będą się zastanawiać dwa razy, zanim coś zrobią, bo będą analizować, co się może wydarzyć.

B. T.: 14 maja 2022 organizujemy (o ile nam pozwolą) kolejną Konferencję. Czy możemy liczyć, na to, że doktor będzie wtedy z nami i wyjdzie na scenę?

W. B.: Do maja się jeszcze dużo wydarzy. Zobaczycie – wydarzy się więcej, niż się wam wydaje. Nie ma mojej zgody na to, aby ludzie umierali. Nie będę na to patrzył bezczynnie. Walczę.

Więcej wiedzy na temat zdrowia zdobędziesz na konferencji pt. Czego Ci lekarz nie powie

Konferencje
miniaturka
2023-02-24

Konferencja Czego Ci lekarz nie powie 25.11.2023

Bilety do nabycia na stronie:

czegocilekarzniepowiekonferencja.pl

telefon:...

Te artykuły zyskują na popularności

Harmonia TV
miniaturka
2022-10-22

Wykład pt. "Leczenie autyzmu"

Wykład dra Huberta Czerniaka pt. "Leczenie autyzmu" przedstawiony na konferencji pt. "Czego Ci lekarz nie powie" w dniu 22.10.2022


Harmonia 2018 listopad-grudzień
miniaturka
2018-11-01

Statyny – lekarze o tym nie mówią

Poniżej podam kilka przykładów powikłań po stosowaniu leków z grupy statyn. Preparaty te są reklamowane jako środek na obniżenie poziomu cholesterolu we krwi.


Harmonia 2018 listopad-grudzień
miniaturka
2018-11-01

Powstrzymać raka

Każdy z nas zna przynajmniej jedną lub więcej osób cierpiącą na nowotwór. Dlaczego tak gwałtownie ta choroba rozprzestrzeniła się w obecnych czasach? Możemy podać prostą...

Harmonia 2019 marzec-kwiecień
miniaturka
2019-03-01

DMSO

DMSO (dimetylosulfotlenek) jest naturalnym i wszechstronnym środkiem terapeutycznym, który nie powoduje skutków ubocznych oraz często jest stosowany w medycynie naturalnej. Jest...

Harmonia 2022 styczeń-luty (wydanie cyfrowe)



Archiwalne numery

Nasi eksperci

Redakcja

Redakcja czasopisma Harmonia.
Twoje Zdrowie,
Twoja odpowiedzialność.

 

Prenumerata: 728 457 165
Stoiska wystawiennicze: 503 447 471
Bilety na konferencje: 728 457 165
Reklama: 503 447 471
Redakcja: 728 457 165

[email protected]
[email protected]
www.harmoniatwojezdrowie.com

facebook.com/harmoniatwojezdrowie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Dziękujemy, że korzystasz z legalnego źródła. Pamiętaj! Wydawca nie wyraża zgody na pobieranie, kopiowanie, powielanie i udostępnianie materiałów bez zgody Wydawcy poza portalem harmoniatwojezdrowie.com. Pobieranie, kopiowanie i powielanie materiału opublikowanych w portalu Harmonia Twoje Zdrowie Twoja Odpowiedzialność bez zgody Wydawcy to poważne przestępstwo. Jeśli chcesz możesz udostępnić link do portalu w mediach społecznościowych.

Zobacz koniecznie

Nagranie z konferencji „Czego Ci lekarz nie powie” 13.11.2021 z G2 Arena Jasionka k. Rzeszowa

zobacz teraz

COOKIES

Korzystamy z Cookies, by zapewnić Ci dostęp do informacji, wszystkich oferowanych usług, by gromadzić informacje związane z korzystaniem z serwisu, a także wyświetlać reklamy dopasowane do użytkowników. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają właściwe wyświetlanie treści, analizę ruchu internetowego, ruchu reklamowego, a także utrzymanie sesji po zalogowaniu. Można wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie Cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.