Ukryte Terapie- Jerzy Zięba

47,00 

  • Autor: Jerzy Zięba
  • Wydawnictwo: Egida Halina Kostka
  • ISBN: 978-83-940783-1-7
  • Liczba stron: 335
  • Wymiary: 148 x 215 mm
Kategoria:

Opis

Doświadczenie autora w naturoterapii sięga już przeszło dwudziestu lat. Zagadnieniem, nad którym najwięcej w tym czasie pracował, były naturalne metody leczenia i zapobiegania przewlekłym nowotworom. Lata badań i analiz przyczyniły się do powstania „Ukrytych terapii” i innych publikacji, nieznanych jak dotąd medycznym środowiskom. Jerzy Zięba pozostaje na tym polu aktywny. Oprócz licznych publikacji w prasie, prowadzi też wykłady z naturoterapii, jest dyplomowanym hipnoterapeutą w Australii i USA oraz tłumaczem książki „Cholesterol – naukowe kłamstwo”.

„Ukryte terapie” to przede wszystkim bogate i solidne udokumentowanie śmiałych, popartych badaniami teorii. Nie ma tu miejsca na domysły, domniemania czy myślenie życzeniowe, a całość podana jest czytelnikowi w sposób zrozumiały i intrygujący już od pierwszej strony. Pomaga wszystkim bez wyjątku, a najbardziej tym, wobec których farmakologiczne leczenie wyczerpało już swoje możliwości.

Pierwsza część omawia współczesną medycynę, która daleko odeszła od swych podstaw i zasad na rzecz standardów i jednakowego traktowania wszystkich chorych. Niegdyś dawka leku zależała od wieku, wagi, płci, a obecnie standardowo jednakowa dla wszystkich. Umożliwiło to masową produkcję leków, nie licząc się z tym czy lek pomoże, ważne czy zostanie sprzedany. Autor podaje szereg przykładów, opublikowanych prac naukowych, statystyk i innych opracowań. Część pierwszą czyta się jak straszny kryminał. Różnica polega na tym, że w normalnym kryminale zabija się jedną lub kilka osób. Autor wskazuje, że zabija się setki tysięcy tylko dla zysku, ale ujmuje to i tak zbyt łagodnie. Dr n. med. Antoni Krasicki

FRAGMENT KSIĄŻKI:

Witamina C – nieznane medycynie oblicze Postanowiłem rozpocząć właśnie od witaminy C, ponieważ brak zrozumienia jej działania w organizmie oraz brak znajomości jej możliwości terapeutycznych stanowią zagrożenie dla życia człowieka. Tak…. brak wiedzy jest niebezpieczny. Jak za chwilę się Czytelnicy przekonają, bez żadnego wątpienia wiele istnień ludzkich byłoby ocalonych, uratowanych, gdyby lekarze posiadali odpowiednią wiedzę na temat tej witaminy. Witamina C jest najbardziej popularną witaminą, którą zna każdy człowiek.

Niestety, popularność nie idzie w parze ze znajomością możliwości wykorzystania jej w celach ratowania zdrowia czy wręcz życia człowieka. Rozdział ten, jest zbiorem informacji przydatnych lekarzom i ich pacjentom. Starałem się, aby napisać go w sposób na tyle przystępny, żeby był zrozumiały dla przeciętnego czytelnika, a jednocześnie, żeby stanowił źródło bardzo konkretnej wiedzy dla lekarzy. W rozdziale tym prezentuję fakty opierając się na literaturze medycznej, badaniach czy też ogromnej wiedzy praktycznej lekarzy stosujących witaminę C. Wielokrotnie sięgam do pewnych uproszczeń, które były konieczne do tego, aby tekst był zrozumiały dla każdego czytelnika. Ktoś, kto chociaż raz miał możliwość wgłębienia się w naukowy tekst z dziedziny medycyny z pewnością wie o co mi chodzi. Wbrew zasadom, nie zacznę od tzw. rysu historycznego. Zainteresowanych odsyłam do źródeł internetowych itd… Zanim jednak przejdę do strony praktycznej kilka dosłownie słów dotyczących pierwszych propagatorów terapii wykorzystującej witaminę C.

Czy jest możliwe, żeby po zastosowaniu witaminy C osiągnąć znaczy skutek terapeutyczny w przypadku chorób zakaźnych, bakteryjnych, nowotworów, schizofrenii, chorób serca, miażdżycy itd…? Okazuje się, że tak. Powszechnie wiadomo, że w przypadku przeziębienia lekarz na ogół ordynuje nam jakąś dawkę witaminy C plus… antybiotyk. Pytanie zachodzi czy antybiotyk jest konieczny? Wiadomo, że obecnie stosowane środki farmakologiczne takie jak antybiotyki nie pozostają bez „echa” w naszym organizmie. Wystarczy przeczytać pierwszą lepszą ulotkę dołączoną do antybiotyku. Opis skutków ubocznych najczęściej jest dłuższy niż opis skutków pozytywnych, jakie ma wywołać.

Długotrwałe zaś stosowanie antybiotyków niesie już za sobą naprawdę poważne skutki negatywne. Wiemy, że stosowanie witaminy C traktowane jest jako „wspomaganie” leczenia antybiotykiem. Często lekarz przepisuje spore dawki witaminy C nawet dochodzące do 4 000 mg dziennie! W aptekach i supermarketach jest witamina C w rozpuszczalnych w wodzie tabletkach o zwartości 1 000 mg witaminy C w jednej.

Niektórzy z lekarzy znacznie odważniej podchodzą do sprawy i zalecają np. 1 000 mg co godzinę, przez 6 godzin! To jest 6 gramów witaminy C! Czy taka dawka nie zaszkodzi? Czy taka dawka coś więcej daje? „A co z nerkami?” zapyta każdy niemalże pacjent i każdy lekarz. Czy taka potężna dawka nie spowoduje u pacjenta większych problemów niż jego własna choroba plus skutki uboczne antybiotyku który bierze? Czy można byłoby, zamiast antybiotyku, zastosować tylko witaminę C? To wszystko są istotne dla lekarza jak i jego pacjenta pytania, ważne jest jednak: „co na takie pytania odpowie przeciętny lekarz?”. Przeciętny lekarz natychmiast odpowie, że tak duże dawki witaminy C mogą być szkodliwe, niektóry odpowie, że nie mogą.

TOP });