„Teraz wszystko można kupić w sieci, ale ja wolę jednak dotknąć, obejrzeć. W Internecie to nie to samo, co na żywo”. Takie zdania bardzo często były wypowiadane przed marcem 2020. Choć e-commerce był już powszechną prakty- ką, wiele branż nie czuło potrzeby wirtualnej sprzedaży lub nie wyobrażało sobie, aby to w ogóle było możliwe w ich przypadku.
Spotkałam się kiedyś ze stwierdzeniem, które do dziś lubię powtarzać: „Jeśli czegoś się nie da zrobić, to znajdź kogoś, kto o tym nie wie, a to zrobi”. Dokładnie taka sytuacja miała miejsce w miesiącach po ogłoszeniu pandemii. Oczywiście po początkowej panice, stresie – przedsiębiorców oraz pracowników i chaosie informacyjnym w mediach. Okazało się, że praca zdalna jest możliwa i może być efektywna. Okazało się również, że z trudem szukać branży, która, choć w najmniejszym stopniu nie mogłaby funkcjonować w dużej mierze lub tylko online.
Zanim jednak zaczęliśmy poruszać się w wirtualnej przestrzeni jak ryba w wodzie, to warto zaznaczyć, że pierwszą reakcją firm na lockdown było ograniczenie kosztów związanych z marketingiem oraz IT. Cóż, każdy rezygnował z tego, co wydawało się najmniej potrzebne lub wydawało się nie być niezbędne. Szybko okazało się jednak, że przetrwali ci, którzy właśnie na marketing i działania online’owe postawili. Niektórzy nie tyle przetrwali, ile rozwinęli swoje marki, jak nigdy wcześniej!
Dziś czytamy o rekordowo wysokiej inflacji, która lada moment (lub nawet teraz, w chwili czytania tego artykułu) wyniesie 20%. Czytamy również o rekordowo niskim PKB. I, co zaskakujące, czytamy w końcu o rekordowo wysokich inwestycjach firm w działania marketingowe oraz ogólnie w sektor IT. Dlaczego? Ponieważ odrobiliśmy lekcje. Wiemy już, że obecność w Internecie nie jest kaprysem, nie jest opcją – jest absolutnie niezbędna, jeśli chcemy rozwijać biznes.
Masz pomysł na biznes i zastanawiasz się, jakie działania powinieneś powziąć w związku z reklamą i wsparciem sprzedaży? A może z sukcesem prowadzisz biznes stacjonarny i kusi Cię pozyskanie nowych odbiorców, nie ograniczając się do lokalizacji? Albo prowadzisz już biznes online, ale czujesz, że mógłbyś to robić lepiej? Poniżej przedstawiam kilka sprawdzonych sposobów oraz omawiam podstawowe cechy poszczególnych portali społecznościowych, na których warto (a może wręcz trzeba?) być.
Zacznijmy od tego, że jeśli wydaje Ci się, że Twój biznes może funkcjonować tylko offline, to najprawdopodobniej jesteś w błędzie. A nawet jeśli, to budowanie wizerunku online będzie doskonałym fundamentem do przeniesienia swojego biznesu do cyfrowego świata w przyszłości.
Twoja firma sprzedaje produkty lub usługi. Część usług może być również produktem, na przykład – jesteś nauczycielem języka angielskiego i Twój biznes sprawdza się tylko wtedy, kiedy jesteś zaangażowany w prowadzenie zajęć osobiście, na żywo. Niekoniecznie. Możesz przygotować kurs online i później sprzedawać go na większą skalę. To skalowanie biznesu i pisałam o tym kilka numerów temu. Załóżmy więc, że sprzedajesz produkty. Czego potrzebujesz? Klientów, to oczywiste. Możemy się czarować, mówić o kreowaniu wizerunku, o celach niesprzedażowych, ale ostatecznie na ko- niec miesiąca to wynik będzie decydował o przyszłości Twojej i Twojego biznesu.
Jeśli dajesz ludziom możliwość nabycia Twojego produktu bez wychodzenia z domu, to masz również możliwość dotarcia do nich… bez wychodzenia z domu.
CZEGO POTRZEBUJESZ?
- produktu
- miejsca realizowania sprzedaży online (sklep www, media społecznościowe, platformy sprzedażowe)
- reklamy.
JAK ZAREKLAMOWAC SWOJA FIRME W INTERNECIE?
Po pierwsze, informacje na temat Twojej marki oraz Twoich produktów muszą być łatwe do znalezienia w sieci. Najprostszym sposobem będzie utworzenie strony w mediach społecznościowych. Dziś, taka firmowa strona jest wizytówką, często zastępuje stronę internetową. Co ważne, korzystanie z mediów społecznościowych w podstawowym zakresie jest bardzo intuicyjne – możesz to zrobić sam, nawet jeśli nie jesteś biegły „w internety”.
JAKIE PORTALE SA NAJPOPULARNIEJSZE?
Facebook – najpopularniejszy portal społecznościowy w Polsce. Około 18 milionów Polaków ma tam swoje konto i codziennie loguje się i przegląda zawartość publikowaną przez innych. Niektórzy mówią nawet, że jeśli nie ma Cię na Facebooku, to istnieje podejrzenie, że w ogóle nie istniejesz. Facebook jest najprostszym sposobem na zbudowanie świadomości marki. Można go połączyć z Instagramem i automatycznie docierać do jeszcze większej grupy odbiorców. Można realizować kampanie reklamowe i z niewielkim budżetem docierać do nowych odbiorców, których sobie wybierzemy (można wybrać lokalizację, wiek, płeć, zainteresowania itp.).
Na Facebooku i Instagramie królują treści lekkie, ogólnodostępne, w zasadzie głównie skupione na grafice, mniej na samej treści, a już na pewno nie na zbyt długiej treści. Najlepiej jest budować potrzebę Twojego produktu wśród odbiorców, prezentować uosobienie ideału i podać przepis, jak ten ideał osiągnąć. Za pomocą produktów naszej firmy, naturalnie. To miejsce, w którym mile widziane są zdjęcia „zza kulis”, prywata, budowanie relacji personalnych z odbiorcami. Często zdarza się tak, że odbiorcy kupują ze względu na nas albo dzięki nam, bo nas po prostu lubią.
LinkedIn – to najpopularniejszy portal biznesowy, na którym warto zaznaczyć swoją obecność. Ale pamiętajmy, że jest to przestrzeń biznesowa, więc preferowany styl komunikacji to business-to-business. To miejsce, które można również wyko- rzystać do autopromocji biznesowej. Budując relacje z innymi przedsiębiorcami, możemy przenieść firmę na zupełnie inny poziom biznesowy.
Chcesz sprzedawać, ale nie chcesz inwestować w budowanie indywidualnej platformy sprzedażowej? Możesz korzystać z gotowych rozwiązań. To może być szablon sklepu, który zaimplementujesz na swojej stronie internetowej lub zewnętrzna platforma sprzedażowa, taka jak Allegro lub Shopee. Co ważne, każde z tych rozwiązań można później połączyć z Facebookiem i Instagramem i prowadzić sprzedaż również poprzez portale społecznościowe.
Jeśli będziesz stawiał swoje pierwsze kroki w wirtualnym świecie jako firma, sprawdź poniższą listę – warto, aby każdy z tych podpunktów był przez Ciebie zrealizowany, jeszcze przed podjęciem oficjalnych działań w Internecie.
Identyfikacja marki. Brzmi enigmatycznie, ale to nic innego, jak logo, kolor, hasło, wizytówki, czyli wszystkie elementy, które będą charakterystyczne dla Twojej marki.
Przykład: Słyszysz „Media Markt” – myślisz „…nie dla idiotów”. Słyszysz „castorama” – myślisz „…nikomu nie pozwolimy pobić naszych cen”. Słyszysz „Shopee” – to zły przykład, bo pewnie słyszysz te wszystkie irytujące piosenki z reklam (ryzykowny sposób, ale działa, prawda?).
Kolejną rzeczą na liście jest strategia. Zaplanuj swoje działania w każdym obszarze. Nie będę doradzała w obszarze strategii sprzedażowej, bo nie jestem ekspertem w tej dziedzinie. Mogę jednak podpowiedzieć, że skuteczna strategia marketingowa zakłada m.in. identyfikację odbiorców (czy wiesz, do kogo będziesz formułował swoje komunikaty i kto będzie nabywcą Twoich produktów?), iden- tyfikację konkurencji (jeśli jest na rynku ktoś, kto robi to dobrze, zobacz, jak to robi), sposób oraz miejsca komunikacji, misję, wizję i plan rozwoju.
Ważna jest również intuicyjność w przestrzeni wirtualnej, w której będziemy gościć odbiorców. Należy wszystko zaplanować i przygotować tak, aby wymagało, jak najmniejszego domyślania się ze strony odbiorcy. Dlaczego porzucamy swoje wirtualne koszyki i nie finalizujemy zakupu? Ponieważ najczęściej mamy „dość” – szukania, klikania, uzupełniania, wyrażania kolejnej zgody i tak dalej. Robienie zakupów u nas powinno być przyjemnością – większe prawdopodo- bieństwo, że klient wróci do nas w przyszłości.
Zastanawiasz się, czy warto rozpocząć działania biznesowe online? Jeśli zaczniesz działać własnym sumptem, to właściwie… co masz do stracenia?



