Czego jeszcze nie wiemy o witaminie C? Część 3

Jakie efekty możemy uzyskać w chorobach zakaźnych niewirusowych? Czyżby byłaby to konkurencja do antybiotyków? Kilkadziesiąt lat temu wielkim problemem było leczenie błonicy (dyfterytu). Często infekcja ta kończyła się zgonem.

Sposób leczenia tej jednostki chorobowej to podawanie anatoksyny (surowicy przeciwbłonicznej). I tutaj witamina C okazała się ratującą życie. Dr King i Menten (1935) opublikowali dane skutecznego wyleczenia tej choroby za pomocą witaminy C podawanej dożylnie. Wspomniany już dr Klenner w 1974 r. opisał znakomite wyniki leczenia w ciągu kilku godzin infekcji hemolitycznych paciorkowców. Czy trzeba nam więcej? Zacytuje za Johanem (1984) coś, co wydaje się niemożliwe. Mianowicie, podanie witaminy C w tężcu spowodowało, że żaden z pacjentów, którzy ją otrzymał w odpowiedniej dawce, nie zmarł, a śmiertelność tej choroby leczonej innymi metodami, to ponad 75%. Witamina C ma zdolność do neutralizowania toksyny tężcowej w organizmach ludzkich oraz in vitro.

Inna jednostka chorobowa, na którą zginęło wiele osób to gruźlica. Rocznie na tę chorobę zapada ponad 8 milionów osób. Klasyczne leczenie daje wiele objawów ubocznych, pomijam tutaj coraz częściej wytwarzaną odporność na stosowane leki. Sytuację ratuje witamina C (McCormick 1951). Czy można uwierzyć, że podanie przez Cathcarta (1981) witaminy C trzem pacjentom ze szkarlatyną, wywołało pozytywną reakcję kliniczną w ciągu zaledwie godziny? Cuda? A może warto, te metody wprowadzić na co dzień? A może jeszcze coś bardzo spektakularnego, np. malaria. Podanie tylko 1 g witaminy C dożylnie spowodowało natychmiastowe ustępowanie dreszczy, spadek gorączki oraz ogólną poprawę samopoczucia (Lotze 1938). Czytelnik pewnie zarzuci, że literatura jest z tamtego wieku. Owszem, ponieważ w tamtych latach witamina C była stosowana i dozwolona. Potem do głosu doszły dużo droższe antybiotyki i inne leki. Witamina C została wyrzucona do kąta, bo była zbyt skuteczna i zbyt tania. Na temat tej witaminy są dziesiątki tysięcy pozycji, również wiele z ostatnich paru lat.

Jeżeli witamina C jest tak cudowna, to nasuwa się zasadnicze pytanie o bezpieczeństwo jej podawania w wysokich dawkach. I tutaj rozczaruje osoby zwalczające takie podaw a n i e . Jest ona bardzo bezpieczna. Casciare i inni (2001) opisali pacjentów w stanie terminalnym choroby nowotworowej, którym podawano codziennie 50 g witaminy C przez okres 8 tygodni. Nie zaobserwowano żadnych działań ubocznych. Tak często spotykane stwierdzenia, że duże dawki powodują kamicę nerkową, okazały się bajką. Nawet u osób, które wcześniej cierpiały na kamicę szczawianową, następowała tendencja do remisji (Cathcart 1985). Prawdopodobnie stwierdzenie to wynika ze źle rozumianej jej przemiany metabolicznej. Mianowicie, głównym metabolitem kwasu askorbinowego po jego wykorzystaniu i rozkładzie w organizmie jest kwas szczawiowy, a składnikiem większości kamieni nerkowych są szczawiany wapnia (Jayanthi i in. 1994), i wniosek jest prosty. Cała wina spada na witaminę C. Co więcej, wyniki badań wykonane na Uniwersytecie Harvarda udowodniły, że regularna suplementacja witaminą C zmniejsza ryzyko tworzenia się kamieni (Curhan i in. 1999). A co z nowotworami i tak alergicznie reagującymi naukowcami na takie leczenie? Otóż po podawaniu przez tydzień 100 g witaminy C u pacjentów w terminalnym stadium raka, zaobserwowano jedynie przypływ sił życiowych i ogólną poprawę samopoczucia (Riordan i in. 1996). Takie wyniki leczenia są opisane w setkach publikacji naukowych udowadniających jednoznaczną korzyść z jej podawania. Na przytaczanie tych publikacji nie ma tutaj miejsca.

Jedynie ostrożność w dożylnym podawaniu witaminy C wymaga sytuacja, kiedy u pacjenta występuje choroba genetyczna związana z niedoborem dehydrogenazy glukozo-6-fosforanowej (G6PD), Marks 1967.

Podsumowując, jedyne zaobserwowane działanie uboczne podawania witaminy C to chroniczny, dobry stan zdrowia. Stan tak ważny dla zwykłego człowieka, z wyjątkiem wielkich Firm Farmaceutycznych i finansowanych przez nie Uniwersytetów Medycznych.

Bibliografia

  • King C., Menten M., Influence of vitamin level on resistance to diphtheria toxin. Journal of Nutrition. 1935,10, s.129-155
  • Klenner E., Significance of high daily intake of ascorbin acid in preventive medicine. Journal of the International Academy of Preventive Medicine 1974, 1(1), s.45-69
  • Johan K., Effect of ascorbic acid in the treatment of tetanus, Bangladesh Medical Research Council Bulletin, 1984, 10(1), s. 24-28
  • McCormick, Vitamin C in the prophylaxis and therapy of infectious diseases, Archives of Pediatrics, 1951, 68(1), s. 1-9
  • Cathcart R., Vitamin C, titrating to bowel tolerance, anascorbemia, and acute induced scurvy. Medical Hypotheses 1981, 7(11), s. 1359-1376
  • Kotze H., Klinisch-experimentelle untersuchungen bei malaria tertiana. Arch. F. Schiffs- u. Trop-Hyg. 1938 42(7), s. 287-305
  • Casciare i in. Cytotoxicity of ascorbate, lipoic. acid, and other antioxidants in hollow fibre in vitro tumours. British Journal of Cancer. 2001, 84(11), s. 1544-1550
  • Cathcart R, Vitamine C: the nontoxix, nonrate- limited, antioxidant free radical scavenger. Medocal Hypotheses. 1985, 18(1), s. 61-67
  • Jayanthi i in. 1994, Effect of DL alpha-lipoic acid in glyoxylate- induced acute lithiasis. Pharmacological Research. 1994, 30(3), s. 281-288
  • Curhan i in. Intake of vitamins B6 and C and the risk of kidney Stones in women. Journal of the American Society of Nephrology. 1999, 10(4), s. 840-845
  • Riordan i in. Intravenous vitamin C in a terminal cancer patient. Journal of Orthomolecular Medicine. 1996, 11(2), s. 80-82
  • Marks R., Glucose-6-phosphate dehydrogenase in mature erythrocytes. The American Journal of Ckinical Pathology. 1967, 47(3), s. 287-295

Więcej wiedzy na temat zdrowia zdobędziesz na konferencji pt. Czego Ci lekarz nie powie

Te artykuły zyskują na popularności

ten artykuł zgłosił klient, ma być w warto przeczytać

Sposób leczenia tej jednostki chorobowej to podawanie anatoksyny (surowicy przeciwbłonicznej). I tutaj witamina C okazała się ratującą życie. Dr King i Menten (1935) opublikowali dane skutecznego wyleczenia tej choroby za pomocą witaminy C podawanej dożylnie. Wspomniany już dr Klenner w 1974 r. opisał znakomite wyniki leczenia w ciągu kilku godzin infekcji hemolitycznych paciorkowców. Czy trzeba nam więcej? Zacytuje za Johanem (1984) coś, co wydaje się niemożliwe. Mianowicie, podanie witaminy C w tężcu spowodowało, że żaden z pacjentów, którzy ją otrzymał w odpowiedniej dawce, nie zmarł, a śmiertelność tej choroby leczonej innymi metodami, to ponad 75%. Witamina C ma zdolność do neutralizowania toksyny tężcowej w organizmach ludzkich oraz in vitro.

Inna jednostka chorobowa, na którą zginęło wiele osób to gruźlica. Rocznie na tę chorobę zapada ponad 8 milionów osób. Klasyczne leczenie daje wiele objawów ubocznych, pomijam tutaj coraz częściej wytwarzaną odporność na stosowane leki. Sytuację ratuje witamina C (McCormick 1951). Czy można uwierzyć, że podanie przez Cathcarta (1981) witaminy C trzem pacjentom ze szkarlatyną, wywołało pozytywną reakcję kliniczną w ciągu zaledwie godziny? Cuda? A może warto, te metody wprowadzić na co dzień? A może jeszcze coś bardzo spektakularnego, np. malaria. Podanie tylko 1 g witaminy C dożylnie spowodowało natychmiastowe ustępowanie dreszczy, spadek gorączki oraz ogólną poprawę samopoczucia (Lotze 1938). Czytelnik pewnie zarzuci, że literatura jest z tamtego wieku. Owszem, ponieważ w tamtych latach witamina C była stosowana i dozwolona. Potem do głosu doszły dużo droższe antybiotyki i inne leki. Witamina C została wyrzucona do kąta, bo była zbyt skuteczna i zbyt tania. Na temat tej witaminy są dziesiątki tysięcy pozycji, również wiele z ostatnich paru lat.

Jeżeli witamina C jest tak cudowna, to nasuwa się zasadnicze pytanie o bezpieczeństwo jej podawania w wysokich dawkach. I tutaj rozczaruje osoby zwalczające takie podaw a n i e . Jest ona bardzo bezpieczna. Casciare i inni (2001) opisali pacjentów w stanie terminalnym choroby nowotworowej, którym podawano codziennie 50 g witaminy C przez okres 8 tygodni. Nie zaobserwowano żadnych działań ubocznych. Tak często spotykane stwierdzenia, że duże dawki powodują kamicę nerkową, okazały się bajką. Nawet u osób, które wcześniej cierpiały na kamicę szczawianową, następowała tendencja do remisji (Cathcart 1985). Prawdopodobnie stwierdzenie to wynika ze źle rozumianej jej przemiany metabolicznej. Mianowicie, głównym metabolitem kwasu askorbinowego po jego wykorzystaniu i rozkładzie w organizmie jest kwas szczawiowy, a składnikiem większości kamieni nerkowych są szczawiany wapnia (Jayanthi i in. 1994), i wniosek jest prosty. Cała wina spada na witaminę C. Co więcej, wyniki badań wykonane na Uniwersytecie Harvarda udowodniły, że regularna suplementacja witaminą C zmniejsza ryzyko tworzenia się kamieni (Curhan i in. 1999). A co z nowotworami i tak alergicznie reagującymi naukowcami na takie leczenie? Otóż po podawaniu przez tydzień 100 g witaminy C u pacjentów w terminalnym stadium raka, zaobserwowano jedynie przypływ sił życiowych i ogólną poprawę samopoczucia (Riordan i in. 1996). Takie wyniki leczenia są opisane w setkach publikacji naukowych udowadniających jednoznaczną korzyść z jej podawania. Na przytaczanie tych publikacji nie ma tutaj miejsca.

Jedynie ostrożność w dożylnym podawaniu witaminy C wymaga sytuacja, kiedy u pacjenta występuje choroba genetyczna związana z niedoborem dehydrogenazy glukozo-6-fosforanowej (G6PD), Marks 1967.

Podsumowując, jedyne zaobserwowane działanie uboczne podawania witaminy C to chroniczny, dobry stan zdrowia. Stan tak ważny dla zwykłego człowieka, z wyjątkiem wielkich Firm Farmaceutycznych i finansowanych przez nie Uniwersytetów Medycznych.

Bibliografia

  • King C., Menten M., Influence of vitamin level on resistance to diphtheria toxin. Journal of Nutrition. 1935,10, s.129-155
  • Klenner E., Significance of high daily intake of ascorbin acid in preventive medicine. Journal of the International Academy of Preventive Medicine 1974, 1(1), s.45-69
  • Johan K., Effect of ascorbic acid in the treatment of tetanus, Bangladesh Medical Research Council Bulletin, 1984, 10(1), s. 24-28
  • McCormick, Vitamin C in the prophylaxis and therapy of infectious diseases, Archives of Pediatrics, 1951, 68(1), s. 1-9
  • Cathcart R., Vitamin C, titrating to bowel tolerance, anascorbemia, and acute induced scurvy. Medical Hypotheses 1981, 7(11), s. 1359-1376
  • Kotze H., Klinisch-experimentelle untersuchungen bei malaria tertiana. Arch. F. Schiffs- u. Trop-Hyg. 1938 42(7), s. 287-305
  • Casciare i in. Cytotoxicity of ascorbate, lipoic. acid, and other antioxidants in hollow fibre in vitro tumours. British Journal of Cancer. 2001, 84(11), s. 1544-1550
  • Cathcart R, Vitamine C: the nontoxix, nonrate- limited, antioxidant free radical scavenger. Medocal Hypotheses. 1985, 18(1), s. 61-67
  • Jayanthi i in. 1994, Effect of DL alpha-lipoic acid in glyoxylate- induced acute lithiasis. Pharmacological Research. 1994, 30(3), s. 281-288
  • Curhan i in. Intake of vitamins B6 and C and the risk of kidney Stones in women. Journal of the American Society of Nephrology. 1999, 10(4), s. 840-845
  • Riordan i in. Intravenous vitamin C in a terminal cancer patient. Journal of Orthomolecular Medicine. 1996, 11(2), s. 80-82
  • Marks R., Glucose-6-phosphate dehydrogenase in mature erythrocytes. The American Journal of Ckinical Pathology. 1967, 47(3), s. 287-295

Więcej wiedzy na temat zdrowia zdobędziesz na konferencji pt. Czego Ci lekarz nie powie

Te artykuły zyskują na popularności

ten artykuł zgłosił klient, ma być w warto przeczytać

Koszyk
Przewijanie do góry