Listę przyczyn rozregulowania zmysłu smaku przedstawiłem w poprzednim wydaniu Czasopisma Harmonia. Twoje osobiste odczuwanie zmysłu smaku, w swych skrajnościach, może być przez Ciebie albo ignorowane, albo zanadto hołubione, czczone i uwielbiane – z reguły lecisz na jakiś smak lub się wzdrygasz…, tak mamy na ogół wszyscy. Skutkiem tego może być zniekształcenie zmysłu smaku przeciętnych potraw. W skali 1-10 z ogromnym entuzjazmem zadowalasz się 1-2.
Rezultaty wypaczenia smaku zauważysz w subtelnych reakcjach organizmu, których nie skojarzysz z Twoimi preferencjami smakowymi. Jeśli jesteś młody/a i silny/a, to bez problemu radzisz sobie z większością nieproszonych i uciążliwych objawów ze strony układu pokarmowego, funkcjonowania ciała czy mentalności. Im jesteś starszy/a, wiesz, po jaki lek chwycić (na zgagę, rozwolnienie, zatwardzenia itp.), gdy coś idzie nie tak. Zapominanie, przejęzyczenia, luki w pamięci (i inne funkcje organizmu) w ogóle nie są identyfi kowane społecznie jako problemy związane z odżywianiem. Czy to ma jakiś sens?
Trzeba podkreślić, że: posiadanie “takiego (jak masz) smaku” jest Kulinarnym Rezultatem Kultury (KRK). Dzisiejszy KRK praktycznie nie istnieje bez soli, cukru, mleka, pieprzu, przypraw, chemii spożywczej, gotowania czy smażenia. Więcej o → KRK, w słowniku.
Jeśli w artykule natrafi sz na strzałkę → możesz znaleźć więcej informacji w Słowniku DOmN (zeskanuj kod smartfonem lub wpisz: bit.ly/domn-slownik)
Jak powrócić do normalnego niespaczonego smaku?
Zacznij odżywiać się naturalnie. Stosuj ON. Nawet przez lata. Dopiero kiedy w pełni urzeczywistnisz ON, będziesz dysponował/a zdrowym poczuciem smaku.
Póki smak dominuje moją mentalność (decyzje zakupowe i jedzeniowe), dopóty JA będę prowadzony/na w nawykach mojego ciała, przez własny organizm. Jeszcze prościej: jestem uzależniony/ a od ciała. Chcąc żyć pełniej, zdrowiej, bezpieczniej lub mieć szansę na wyjście w wieloletniej choroby, powinnam /ienem tę zależność osłabić i ostatecznie odwrócić na: to JA decyduję, co organizm będzie jadł!
Zamiast gongu wzywającego na obiad, niechaj rozbrzmiewa piszczałka spartańskiego życia
Emerson Hołubimy, kultywujemy posiłki (mentalnie), chociaż biologia organizmu wcale tego nie wymaga, odżywianie mogłoby być jak oddychanie, prawie niezauważalne, mimo tego “pełną piersią”. (autor artykułu)
SMAK. CO TO ZNACZY: ODŻYWIAĆ SIĘ / SMAKOWAĆ NOWOCZEŚNIE I NATURALNIE?
W odróżnieniu od → jedzenia czy przyjmowania → pokarmu Odżywianie Naturalne jest związane ze świadomym spożywaniem możliwie → nieprzetworzo-nych produktów i posiłków zawierających surowe rośliny. Mogą to być także surówki czy szejki. Najważniejsze, aby przy wyborze produktów uzwględnić Swoją akceptację, wiedzę i sytuację. ON jest kierunkiem (dla wszystkich diet), jest sposobem postępowania, a mniej dietą, na którą musiałbyś/ musiałabyś się przestawić – nagle! Staniemy się Odżywiającymi Nowocześnie, jeśli jadąc samochodem na: „głośno mówiącym” będziemy słuchali przyjaciela z drugiego końca świata…, a w ustach będziemy przeżuwać, chociażby orzechy. Statystycznie jednak jesteśmy zacofani i zagubieni w tym, co mamy jeść i nieprzekonani do nieprzetworzonej możliwie Naturalnej Żywności.
W trakcie przyjmowania posiłków coś się dzieje z naszymi myślami w naszej świadomości. Świadomość jedzenia, świadomość czynności przy stole czy świadomość myśli związanych z jedzeniem jest kluczem w ON. Tylko poprzez zwiększenie naszej świadomości, ogólnej wiedzy o układzie pokarmowym i mikrofl orze oraz znajomości właściwych mikro wyborów, jesteśmy w stanie sprostać naszym nawykom, mitom i przekonaniom. Powinniśmy posiąść także „mądrość ulicy” w przeciwieństwie do wiedzy książkowej, dlatego ON jesteśmy w stanie pojąć w prawie każdym wieku.
Organ smaku to niewyobrażalnie skomplikowana struktura. Gdyby powiększyć wszystkie komórki smakowe języka do wielkości kubków stojących obok siebie, to życia by Tobie nie starczyło, aby każdy z nich wziąć do ręki i na krótko poczuć (wagę, kształt, poręczność, powierzchnię, kolor – 5 smaków).
Trzeba być świadomym, że nie unikniemy nauki. Kto się dzisiaj nie ucz, pozostaje w tyle, gdyż co kilka lat wiedza się podwaja. W miarę stosowania ON smak się polepsza podczas posiłków. To NOWE w ON, co powinno nam smakować, jeszcze nie do końca nas przekonuje, a to, co świadomie odstawiamy z zasięgu kończyn naszego organizmu, wodzi nas aromatem i ochotą na spróbowanie. Stoimy przed pułapką. To logiczne, ponieważ po dłuższym stosowaniu ON, nasz organizm pracuje nieco efektywniej i całe nasze odczuwanie jest wysubtelnione, a nadal podlega tym samym uwarunkowaniom smakowym. Należy także pamiętać, że mamy w sobie żyjące starsze szczepy mikrobiomu, które głodują z tego powodu, że zmieniliśmy proporcje niektórych produktów żywnościowych – odczuwamy „ssanie” w brzuchu. Pojawiają się też nowe szczepy, których przyrost na nowej strawie jest pobudzony. To powinniśmy przetrzymać! Te zawirowania relacji wewnątrz mikrobiomu w naszych jelitach wpływają pośrednio na nasze wybory smakowe, co zostało naukowo udowodnione.
Najłatwiej jest poznawać nowe smaki przy pierwszym posiłku. Powinien to być jeden rodzaj owocu (Filar Jednego Składnika w ON. Harmonia 3/4.21), w takiej ilości, aby nas nasycił. Dodatkowo im dłużej wytrzymamy na czczo (Filar Postu w ON. Harmonia 5/6.21), tym bardziej będziemy mogli go docenić i się nim zachwycić. Może to być nawet godzina 1200-1400. W następnym posiłku nie używamy soli, cukru ani innych przypraw. Ostatni posiłek spożywamy przynajmniej 2-3 godziny przed spaniem. Nasz smak się aż tak nie zmieni – nadal będziemy lubili słodkie, a doceniali dobrze przyrządzone, należycie skomponowane dania. Staniemy się nawet bardziej „rozbudzeni” smakowo. Stosując ON, coraz częściej odżywiamy się właściwie, a więc coraz rzadziej pozwalamy sobie podjadać kulturalne dania, smakołyki, przekąski czy frykasy. Ponieważ robimy to rzadziej, tym bardziej i mocniej doświadczamy walorów smakowych dawno niepróbowanej przyjemności. To potencjalny efekt Jo-Jo w ON.
Patrząc na takie zachowanie z zewnątrz, widzimy huśtawkę myśli i emocji podbudowaną oddziaływaniami chemicznymi wewnątrz naszego organizmu. Obydwa czynniki (huśtawka myśli i oddziaływania chemiczne) mogą być szkodliwe, a z pewnością na siebie wpływają i potęgują oraz prowadzą do niewłaściwych decyzji. Nie powinniśmy ich rozdzielać w umyśle, tylko nadal stosować ON. Bądźmy wytrwałymi pionierami zdobywania i panowania nad naszym organizmem, zarówno w sensie mentalnym, jak i fi – zycznym. Jeśli smak nas nie zadawala, a wiemy, że czynimy dobrze dla naszego ciała, to tak to zostawiamy…, wszystko się ureguluje samo.
Wrażenia smakowe → Żywności będą przenikały nie tylko nasze podniebienie, usta, język i głowę, ale całą naszą istotę. Możesz spowodować, że odżywianie organizmu będzie całkowicie bezwysiłkowe (jak oddychanie), a na dodatek zyskasz dużo wolnego czasu. Stan niewyraźnego odczuwania nieznanych wrażeń zmysłowych smaku nowych produktów to jak puste pole, na którym coś możesz zasiać, a w niedługim czasie (kilka tygodni ćwiczeń) możesz już zebrać pierwsze plony.
Źródła
- –
Autor
Ziemowit Gólski biolog z wykształcenia i praktyki. kontakt przez domn.pl



