Królestwo bakterii

Wszechstronność i wielka różnorodność bakterii powoduje, że ich wpływ na funkcjonowanie przyrody i człowieka jest ogromny. Wiele z nich dzięki zdolności rozkładania różnych substancji oczyszcza środowisko, a te źyjące w przewodach pokarmowych, umożliwiają korzystanie z pokarmów.

To brak odpowiedniej r wnowagi między nimi jest szkodliwy. Zdrowe jelita są bowiem w 80% odpowiedzialne za naszą odporność —zatem ich nie lekceważmy. Wiemy, że antybiotyki skutecznie niszczą fl orę jelitową — nie tylko naszą, ale i zwierząt hodowlanych. Niestety, zjadając mięso ze zwierząt hodowanych w taki spos b czy owoce opryskiwane antybiotykami, r wnież narażamy się na procesy chorobowe. Starając się zminimalizować spożywanie antybiotyk w (nie tylko tych zjadanych świadomie, ale i tych zjadanych pośrednio z pokarmami), nawoz w sztucznych czy pozostałych pestycyd w, wzmocnimy fl orę jelitową, a co za tym idzie cały organizm i jego podatność na patogeny. Destrukcyjne działanie na mikrofl orę jelitową ma stres, alkohol i nikotyna. Tego r wnież musimy się wyzbyć. Szacuje się jednak, że 25% wszystkich infekcji bakteryjnych jest opornych na działanie antybiotyk w, a ostatnie odkrycia dowodzą temu, że jedna dawka antybiotyku zabija setki pożytecznych gatunk w, kt re mogą już nigdy się nie odrodzić, aby wspomagać naszą odporność.

Aby trawienie przebiegło w prawidłowy spos b, potrzebne są nie tylko bakterie jelitowe, kt re rozłożą pokarm, ale i enzymy z kwasem solnym. Gdy bakterii jest za mało, to pożywienie zaczyna dosłownie gnić w naszym układzie pokarmowym. Regularne spożywanie żywności kiszonej i błonnika będzie nie tylko oczyszczało, ale i dostarczy pozytywnych bakterii. Niestety, dysbioza to zaburzenie, kt re jest „matką” wszystkich chor b: alergii, astmy, chor b sercowo-naczyniowych, cukrzycy, a nawet reumatoidalnego zapalenia staw w czy zapalenia m zgu i rdzenia kręgowego. Nawet jeśli tego nie łączysz, to zaburzenia nastroju czy zaburzenia osobowości (w tym depresja) mają swoją przyczynę w jelitach. To w nich wytwarzanych jest 90% serotoniny. To, jak postrzegasz w lustrze siebie i swoje otoczenie jest zaprogramowane właśnie przez bakterie, kt re zamieszkują Twoje wnętrze. Warto mądrze pokierować tym wojskiem, aby wygrać walkę. Mogło się zacząć niewinnie…, okazjonalny b l brzucha, wzdęcia, biegunki czy zatwardzenia, potem wymioty, utrata wagi, zgaga czy brak apetytu. Lawina nieszczęśliwych zdarzeń ruszyła. To, co zamiecione pod dywan, kiedyś musi w końcu wyjść. Jeżeli nie znajdziesz czasu na odpowiednie żywienie, skutki odczujesz wcześniej czy p źniej. Zacznijmy więc od pierwszego kroku:

CZEGO UNIKAĆ?

  • kwas w megatrans (np. margaryny, olej słonecznikowy, rzepakowy), właściwie chylę się ku stwierdzeniu wszystkich olej w roślinnych, opr cz oliwy z oliwek i oleju kokosowego,
  • nabiału,
  • glutenu (wielu badaczy wskazuje na związek między jego spożyciem a zaburzeniami psychicznymi),
  • sklepowych jogurt w ze szczepami bakterii Lactobacillus casei, Lactobacillus reuteri i Lactobacillus bulgaricus, kt re wytwarzają histaminę,
  • cukru, syropu glukozowo —fruktozowego,
  • gotowych przetwor w (np. wędlin) — tu konserwanty w postaci azotyn w są r wnież biob jcze,
  • lektyn (to rodzaj białek wytwarzanych przez rośliny w celu obrony).

To jedne z niewielu czynnik w, kt re mogą mieć właściwości prozapalne, a co za tym idzie, przyczyniać się do rozwoju problem w żołądkowo —jelitowych, dysbiozy i masy nieszczęść w Twoim życiu.

KROK 2

Wprowadzenie w życie dobrych produkt w:

  • mięsa o certyfi kowanych oznaczeniach bez chemii, antybiotyk w i GMO, dziczyzny (w tym przede wszystkim spożywanie wywar w kostnych, kt re ochronią Twoje stawy, dzięki kolagenowi, składnikom mineralnym i zapomnianym już podrobom),
  • ryb (najlepiej morskich, unikając tych hodowlanych),  kiszonych warzyw (nie tylko kapusty i og rk w),
  • eko warzyw (tutaj postępowanie z każdym warzywem jest inne),
  • eko owoc w, szczeg lnie skupiając się na jagodowych,
  • domowych oct w (łatwe do przygotowania w domu),
  • zsiadłego koziego mleka,
  • samodzielnie przygotowanych eko kiełk w.

Teraz trochę praktyki w codziennym żywieniu. Problem z dietą, w kt rej dużą część stanowią rośliny, jest taki, że wprowadzamy lektyny o właściwościach prozapalnych. Całkowite ich uniknięcie jest niemożliwe, ale zredukowanie w znacznym stopniu już tak. Wystarczy odpowiednio przygotować produkt poprzez kiełkowanie, fermentację czy moczenie.

FASOLA/GROCH minimum 24 godziny moczenia. Po moczeniu wodę wylewamy. Następnie gotujemy je w czystej wodzie przez minimum 20 minut w wysokiej temperaturze. Nigdy na małym ogniu. Najlepiej fermentować tak samo, jak ryże i kasze.

ZIEMNIAKI po ugotowaniu są do spożycia dopiero na drugi dzień, po schłodzeniu, gdy nastąpi przemiana skrobi.

RYŻ I KASZE spożywamy po fermentacji, a więc zalewamy je solanką w szklanym słoju (na 1 litr wody 1 łyżka soli kamiennej niejodowanej nieoczyszczonej) i odstawiamy na 5-7 dni w ciepłe miejsce, przykrywamy jedynie papierowym ręcznikiem lub ściereczką tak, aby gazy powstałe podczas fermentacji, miały jak ujść. Sł j w połowie niech będzie zapełniony ryżem/ kaszą. Dobrze jest je dwa razy dziennie dokładnie przemieszać, aby uniknąć rozwinięcia się na g rze pleśni. Tak przygotowane zboża nadają się do spożycia po ugotowaniu, jednakże, gdy przefermentujemy większą ich ilość, możemy je wysuszyć (rozkładając na słońcu czy tacy) i ugotować w razie potrzeby.

KISZONE WARZYWA u nas kiszone są zwykle og rki i kapusta (oczywiście najlepsze te wykonane samodzielnie), ale kisić możemy wszystkie. Wystarczy ulubione warzywo zalać wodą z solą i poczekać. W zależności od twardości warzywa r żnie się kiszą, np. papryka jest już gotowa po paru dniach, kalafi or potrzebuje więcej dni. Aby przyśpieszyć ten proces, możemy warzywo lekko obgotować i dopiero wtedy zalać solanką. Ich smak wzbogacimy, dodając przyprawy.

DOMOWY OCET możemy go wykonać, zalewając ulubiony owoc wodą z cukrem (może być trzcinowy lub mi d — na 1 litr wody około 4 łyżki). Ocet możemy przygotować także z soku z sokowir wki czy wytłaczarki. Ja uwielbiam octy owocowe z imbirem, a warzywne z dodatkiem czosnku.

Dzięki odpowiedniemu żywieniu jesteś w stanie uwolnić sw j cały genetyczny potencjał. Po prostu wiem, że stać Cię na więcej! Jest pożywienie, kt re wprowadzi Cię na ścieżkę zdrowia, piękna i mądrości. Zasady zdrowego życia były kiedyś przekazywane z pokolenia na pokolenie. W Klinice Medycyny Zintegrowanej KawkaJe są one nadal aktualne. Musimy jedynie pom c Ci wr cić do korzeni i zapomnianej przez Ciebie wiedzy.

Więcej wiedzy na temat zdrowia zdobędziesz na konferencji pt. Czego Ci lekarz nie powie

Te artykuły zyskują na popularności

Są też bakterie chorobotwórcze, które u człowieka wywołują m.in. gruźlicę, tężec, boreliozę, salmonellę. Nie sposób uniknąć kontaktu z tymi złymi, ale możemy zadbać o to, by tych dobrych było w naszym życiu więcej. Bo tak naprawdę nawet te uważane powszechnie za złe, są potrzebne. To brak odpowiedniej równowagi między nimi jest szkodliwy. Zdrowe jelita są bowiem w 80% odpowiedzialne za naszą odporność —zatem ich nie lekceważmy. Wiemy, że antybiotyki skutecznie niszczą florę jelitową — nie tylko naszą, ale i zwierząt hodowlanych. Niestety, zjadając mięso ze zwierząt hodowanych w taki sposób czy owoce opryskiwane antybiotykami, również narażamy się na procesy chorobowe. Starając się zminimalizować spożywanie antybiotyków (nie tylko tych zjadanych świadomie, ale i tych zjadanych pośrednio z pokarmami), nawozów sztucznych czy pozostałych pestycydów, wzmocnimy florę jelitową, a co za tym idzie cały organizm i jego podatność na patogeny. Destrukcyjne działanie na mikroflorę jelitową ma stres, alkohol i nikotyna. Tego również musimy się wyzbyć. Szacuje się jednak, że 25% wszystkich infekcji bakteryjnych jest opornych na działanie antybiotyków, a ostatnie odkrycia dowodzą temu, że jedna dawka antybiotyku zabija setki pożytecznych gatunków, które mogąjuź nigdy się nie odrodzić, aby wspomagać naszą odporność.

Aby trawienie przebiegło w prawidłowy sposób, potrzebne są nie tylko bakterie jelitowe, które rozłożą pokarm, ale i enzymy z kwasem solnym. Gdy bakterii jest za mało, to pożywienie zaczyna dosłownie gnić w naszym układzie pokarmowym. Regularne spożywanie żywności kiszonej i błonnika będzie nie tylko oczyszczało, ale i dostarczy pozytywnych bakterii. Niestety, dysbioza to zaburzenie, które jest „matką” wszystkich chorób: alergii, astmy, chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy, a nawet reumatoidalnego zapalenia stawów czy zapalenia mózgu i rdzenia kręgowego. Nawet jeśli tego nie łączysz, to zaburzenia nastroju czy zaburzenia osobowości (w tym depresja) mają swoją przyczynę w jelitach. To w nich wytwarzanych jest 90% serotoniny. To, jak postrzegasz w lustrze siebie i swoje otoczenie jest zaprogramowane właśnie przez bakterie, które zamieszkują Twoje wnętrze. Warto mądrze pokierować tym wojskiem, aby wygrać walkę. Mogło się zacząć niewinnie…, okazjonalny ból brzucha, wzdęcia, biegunki czy zatwardzenia, potem wymioty, utrata wagi, zgaga czy brak apetytu. Lawina nieszczęśliwych zdarzeń ruszyła. To, co zamiecione pod dywan, kiedyś musi w końcu wyjść. Jeżeli nie znajdziesz czasu na odpowiednie żywienie, skutki odczujesz wcześniej czy później.

Zacznijmy więc od pierwszego kroku:

CZEGO UNIKAĆ?

  • kwasów megatrans (np. margaryny, olej słonecznikowy, rzepakowy), właściwie chylę się ku stwierdzeniu wszystkich olejów roślinnych, oprócz oliwy z oliwek i oleju kokosowego,
  • nabiału,
  • glutenu (wielu badaczy wskazuje na związek między jego spożyciem a zaburzeniami psychicznymi),
  • sklepowych jogurtów ze szczepami bakterii Lactobacillus casei, Lactobacillus reuteri i Lactobacillus bulgaricus, które wytwarzają histaminę,
  • cukru, syropu glukozowo —fruktozowego,
  • gotowych przetworów (np. wędlin) — tu konserwanty w postaci azotynów są również biobójcze,
  • lektyn (to rodzaj białek wytwarzanych przez rośliny w celu obrony).

To jedne z niewielu czynników, które mogą mieć właściwości prozapalne, a co za tym idzie, przyczyniać się do rozwoju problemów źołądkowo —jelitowych, dysbiozy i masy nieszczęść w Twoim życiu.

KROK 2

Wprowadzenie w życie dobrych produktów:

  • mięsa o certyfikowanych oznaczeniach bez chemii, antybiotyków i GMO, dziczyzny (w tym przede wszystkim spożywanie wywarów kostnych, które ochronią Twoje stawy, dzięki kolagenowi, składnikom mineralnym i zapomnianym już podrobom),
  • ryb (najlepiej morskich, unikając tych hodowlanych),
  • kiszonych warzyw (nie tylko kapusty i ogórków),
  • eko warzyw (tutaj postępowanie z każdym warzywem jest inne),
  • eko owoców, szczególnie skupiając się najagodowych,
  • domowych octów (łatwe do przygotowania w domu),
  • zsiadłego koziego mleka,
  • samodzielnie przygotowanych eko kiełków.

Teraz trochę praktyki w codziennym żywieniu. Problem z dietą, w której dużą część stanowią rośliny, jest taki, że wprowadzamy lektyny o właściwościach prozapalnych. Całkowite ich uniknięcie jest niemożliwe, ale zredukowanie w znacznym stopniu już tak. Wystarczy odpowiednio przygotować produkt poprzez kiełkowanie, fermentację czy moczenie.

FASOLA/GROCH minimum 24 godziny moczenia. Po moczeniu wodę wylewamy. Następnie gotujemy je w czystej wodzie przez minimum 20 minut w wysokiej temperaturze. Nigdy na małym ogniu. Najlepiej fermentować tak samo, jak ryże i kasze.

ZIEMNIAKI po ugotowaniu są do spożycia dopiero na drugi dzień, po schłodzeniu, gdy nastąpi przemiana skrobi.

RYŻ I KASZE spożywamy po fermentacji, a więc zalewamy je solanką w szklanym słoju (na 1 litr wody 1 łyżka soli kamiennej niejodowanej nieoczyszczonej) i odstawiamy na 5-7 dni w ciepłe miejsce, przykrywamy jedynie papierowym ręcznikiem lub ścierę czką tak, aby gazy powstałe podczas fermentacji, miały jak ujść. Słój w po- łowie niech będzie zapełniony ryżem/ kaszą. Dobrze jest je dwa razy dziennie dokładnie przemieszać, aby uniknąć rozwinięcia się na górze pleśni. Tak przygotowane zboża nadają się do spożycia po ugotowaniu, jednakże, gdy przefermentujemy większą ich ilość, możemy je wysuszyć (rozkładając na słońcu czy tacy) i ugotować w razie potrzeby.

KISZONE WARZYWA u nas kiszone są zwykle ogórki i kapusta (oczywiście najlepsze te wykonane samodzielnie), ale kisić możemy wszystkie. Wystarczy ulubione warzywo zalać wodą z solą i poczekać. W zależności od twardości warzywa różnie się kiszą, np. papryka jest już gotowa po paru dniach, kalafior potrzebuje więcej dni. Aby przyśpieszyć ten proces, możemy warzywo lekko obgotować i dopiero wtedy zalać solanką. Ich smak wzbogacimy, dodając przyprawy.

DOMOWY OCET możemy go wykonać, zalewając ulubiony owoc wodą z cukrem (może być trzcinowy lub miód — na 1 litr wody około 4 łyżki). Ocet możemy przygotować także z soku z sokowirówki czy wytłaczarki. Ja uwielbiam octy owocowe z imbirem, a warzywne z dodatkiem czosnku.

Dzięki odpowiedniemu żywieniu jesteś w stanie uwolnić swój cały gene- tyczny potencjał. Po prostu wiem, że stać Cię na więcej! Jest pożywienie, które wprowadzi Cię na ścieżkę zdrowia, piękna i mądrości. Zasady zdrowego życia były kiedyś przekazywane z pokolenia na pokolenie. W Klinice Medycyny Zintegrowanej Kawkaje są one nadal aktualne. Musimy jedynie pomóc Ci wrócić do korzeni i zapomnianej przez Ciebie wiedzy.

Źródła

Autor

Roksana Kawka Naturoterapeuta, dietetyk, towaroznawca zielarski, pasjonatka dzikiej apteki, kuchni i ziół, koneserka domowych octów i kiszonek, promotorka dziczy zny, grzybów i leśnych do na propagująca prawidłową higienę jamy ustnej. www.kawkaje.pl 

Koszyk
Przewijanie do góry