Wszyscy wiemy, że zioła zawsze były, są i będą naturalnymi substancjami, które wspierają nasze zdrowie. W tradycyjnej chińskiej medycynie podobnie jak w innych naturalnych systemach medycznych, od zawsze przywiązywało się ogromną uwagę do ziół. Przez wieki napisano opasłe tomy poświęcone temu, jak, kiedy i w jakich ilościach zażywać zioła i trochę szkoda, że dziś ta wiedza nie jest tak popu- larna, jak kiedyś…, choć może ostatnimi czasy zmienia się to na lepsze?
Chciałbym Państwa zaprosić dziś do podróży w krainę ziół. Aby owa przy- goda była ciekawsza, zagłębimy się w rejony dość rzadko opisywane. Wybierzemy się w podróż po Europie, Chinach, ale i Ameryce Północnej, gdyż ziołolecznictwo to nie tylko Chiny i Europa. Możemy znaleźć wiele ciekawych informacji, ucząc się, jak leczyli się Indianie północnoamerykańscy, peruwiańscy, a także z rejo- nu Amazonii. Ponieważ nie da się tych wiadomości przekazać jednocześnie, zobaczymy, może w innych artykułach wrócimy do tematu… kiedyś…
Na pierwszy ogień pójdzie dziś: rokitnik, czyli hippophae rhamnoides (błyszczący koń), który należy do tzw. rodziny oliwnikowatych. Wydaje się, że grecy byli odkrywcami właściwości leczniczych tej niezwykłej rośliny. Pierwsze opisy dotyczące rokitnika pojawiają się w tekstach medycznych Dioscoridesa i Teofrasta już około 350 r. p.n.e. Mnóstwo uwagi poświęca tej roślinie tybetański tekst z VIII w.n.e. zatytułowany „Sibu Yidian”. Chińczycy także wpisali rokitnik do kanonu fitoterapii; nazwa w pinyin brzmi: Sha Ji. W opisie zastosowania znajdujemy wskazówki mówiące o rozgrzewających właściwościach, jest to tonik dla płuc i śledziony, wspomaga krążenie krwi, łagodzi kaszel. Z moich studiów na Sri Lance pamiętam, że Ayurveda także podkreśla znakomite lecznicze właściwości rokitnika. Wydaje się, że niemalże cały świat na przestrzeni wieków zachwycał się niezwykłymi właściwościami tej rośliny, a zatem i my nie powinniśmy przejść nad nią do porządku dziennego, tylko przyjrzeć się jej znacznie uważniej.
Rokitnik to bogactwo składników odżywczych, wśród których znajdują się między innymi:
- 42 flawonoidy: kwercetyna, rutyna, mirycetyna, izoramnetyna, kempferol,
- 18 aminokwasów,
- 39 karotenoidów: w tym beat-karoten, luteina, likopen i zeaksantyna,
- 22 kwasy tłuszczowe: w tym Omega 3, Omega 6, Omega 7, Omega 9,
- 20 makro i mikroelementów: wapń, fosfor, magnez, żelazo, chrom, mangan, lit, bor, miedź, kobalt, potas,
- 17 witamin: między innymi witaminy z grupy B, witamina C, E i prowitamina A (beta-karoten),
- Serotonina – tzw. hormon szczęścia; bardzo ważny neuroprzekaźnik,
- SOD, czyli dysmutaza ponadtlenkowa (jeden z najsilniejszych przeciwutleniaczy).
Wpisując angielską nazwę rokitnika (sea buckthorn) w PubMed, znajdziemy 2526 różnych artykułów dotyczących badań naukowych poświęconych tej roślinie. Okazuje się, że możemy ją stosować, między innymi w:
- chorobach układu sercowo-naczyniowego (flawonoidy zawarte w rokitniku mają właściwości ochronne w stosunku do komórek śródbłonka),
- nadciśnieniu,
- wspomaga procesy odwracające insulinooporność,
- normalizuje poziomy trój glicerydów,
- wspomaga leczenie cukrzycy oraz zmniejsza ryzyko wystąpienia powikłań z nią związanych,
- wspomaga przywrócenie właściwych procesów metabolicznych,
- wykazuje działanie przeciwnowotworowe,
- wspomaga leczenie ran,
- wykazuje działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe,
- wspomaga leczenie infekcji,
- wspomaga układ odpornościowy.
Uwaga
- Rokitnik jest używany w Chinach przez ponad tysiąc lat do uspraw- niania trawienia, krążenia, łagodzenia kaszlu oraz przewlekłych stanów bólowych. W Rosji używany jest do leczenia oparzeń, egzemy, schorzeń autoimmunologicznych, jak na przykład Lupus i łuszczycy. W Mongolii, liście i gałązki rokitnika używa się do lecze- nia schorzeń związanych ze sta- nem zapalnym okręźnicy i stanów zapalnych jelit.
- Indianie północnoamerykań- scy używali rokitnika do leczenia schorzeń wątroby, oczu i zaburzeń układu pokarmowego.
Rokitnik przejawia działanie wzmacniające w terapiach antybiotykowych i chemioterapiach. Wzmacnia układ pokarmowy, usprawnia wzrok, dotlenia mózg, zwalcza stany zapalne w organizmie, poprawia stan skóry i włosów, reguluje poziom cholesterolu i przyspiesza regenerację wątroby.
Liście rokitnika działają przeciwdrgawkowo, przeciwzapalnie i przeciw utleniająco. Ekstrakt z soku rokitnika działa przeciwdepresyjnie, wzmacnia odporność, podnosi poziom energii, hamuje procesy starzenia skóry i błon komórkowych oraz reguluje poziom cukru. Susz z owoców działa przeciwzapalnie, łagodzi objawy alergii i astmy, zmniejsza ryzyko wystąpienia cukrzycy i chorób sercowo-naczyniowych oraz jest bardzo polecany w schorzeniach oczu. Często też zaleca się zażywanie oleju z miąższu owoców, który poprawia syntezę kolagenu, działa przeciwzapalnie w układzie pokarmowym i wykazuje silne działanie wspomagające leczenie owrzodzenia żołądka. Olej jest także zalecany w zaparciach, miażdżycy, nadciśnieniu, suchości oczu, chroni i regeneruje wątrobę, stosuje się go również do trudno gojących się ran i blizn. Widzimy więc, że nie ma przesady w stwierdzeniu, że rokitnik to prawdziwy skarb wśród darów natury. Jego wszechstronne działanie jest niezwykłe i sprawia, że zażywanie tego zioła pod różnymi postaciami uzupełnia i usprawnia nasze zdrowie. Nie na darmo jest to specyfik stosowany przez tysiące lat od dalekich Chin po rejon Morza Śródziemnego.
A zatem, po ROKITNIK i po ZDROWIE!



