Medycyna Chińska to spójny system, sięgający swoimi korzeniami III w.p.n.e. Fenomenem jest to, że wraz z upływem kolejnych tysiącleci jej sława nie gaśnie. Przeciwnie, zatacza coraz szersze kręgi, znajdując swoich sympatyków w najbardziej odległych zakątkach globu.
Przełomowym wydarzeniem było uznanie Tradycyjnej Medycyny Chińskiej przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) w 2019 roku za pełnoprawny system medyczny, włączany do krajowych systemów opieki zdrowotnej, będący cennym uzupełnieniem konwencjonalnych metod leczenia oraz skuteczną metodą zapobiegania chorobom.
„By leczyć ciało ludzkie, konieczna jest wiedza o całości zjawisk”.
Lekarz Medycyny Chińskiej różni się od lekarza zachodniego jedną, podstawową kwestią: patrzy na pacjenta w sposób całościowy – holistyczny. Uważa bowiem, że człowiek jest cząstką wszechświata i żyje w jego rytmie. Każdego dnia potężne siły przyrody wystawiają go na próbę, nierzadko pozbawiając równowagi. Brak harmonii to stan znacznego osłabienia i zwiększona podatność na choroby. Lekarz wschodu chcąc uleczyć pacjenta, będzie dążył do przywrócenia homeostazy. W zależności od potrzeby wykorzysta w tym celu: dietetykę, ziołolecznictwo, akupunkturę. Wybór metody poprzedzi diagnozą, opierając się na skrupulatnym wywiadzie – zastanów się teraz, jak często twój lekarz internista pyta o: sposób odżywiania, jakość snu, perystaltykę jelit, częstotliwość i objętość oddawanego moczu, potliwość czy menstruację? Dla wschodniego praktyka to jedynie garstka spośród wszystkich pytań, które zada. Dzięki temu precyzyjnie ustali wzorzec patologii i zaproponuje leczenie przyczyny choroby, a nie jak to najczęściej bywa w przypadku medycyny zachodniej jej manifestacji.
„Dobry lekarz najpierw koryguje styl życia i nawyki żywieniowe pacjenta, a jeśli to nie przynosi poprawy stanu zdrowia, dopiero wtedy zaleca stosowanie ziół i akupunktury”.
W opozycji do zachodnich metod dietetyka chińska nie skupia się jedynie na patogenie i jego unicestwieniu, tylko na wzmocnieniu organizmu na tyle, by sam poradził sobie z chorobą. Zapamiętał, w jaki sposób to osiągnął i w przypadku kolejnego spotkania z tym samym lub podobnym czynnikiem chorobotwórczym szybko się z nim rozprawił. Takie postępowanie jest szczególnie istotne w przypadku osób starszych czy zwyczajnie słabszych. Dostarczenie sił witalnych jest kluczem do sukcesu. W przeciwnym wypadku, stosując przykładowo duże porcje syntetycznej witaminy C w celu wywołania efektu przeczyszczenia u niedoborowej osoby, może zdecydowanie pogorszyć jej stan i nawet w niedługim czasie po wyzdrowieniu, wywołać kolejne patologie – np. zaparcia z suchości.
„Bez wiedzy o właściwej diecie, niemal niemożliwe jest cieszenie się dobrym zdrowiem”.
Dietetyk zachodni po przeprowadzeniu wywiadu, zebraniu pomiarów ciała i wyliczeniu wskaźnika BMI ułoży zbilansowaną dietę w taki sposób, żeby zawierała określoną ilość kalorii i wartości odżywczych. Dietę taką będzie mógł zalecić każdej osobie o podobnych parametrach fi – zycznych. Tymczasem dietetyk Medycyny Chińskiej ma utrudnione zadanie, ponieważ każdego człowieka traktuje jako swego rodzaju indywiduum. Dodatkowo dobierając dietę, musi kierować się zasadą równoważenia pierwiastków Yin i Yang, jadłospis dostosuje do kondycji pacjenta oraz co może wydawać się zadziwiające, również do klimatu i warunków pogodowych aktualnie w nim panujących. Istnieje jeszcze jedna kategoria różnicowania produktów: smak i nie chodzi tu tylko o zmysłowe doświadczanie jedzenia, ale o jego wydźwięk terapeutyczny. Smak słodki nakarmi i zrównoważy (miód, marchew, ziemniaki, bataty, fi gi), kwaśny zachowa i wciągnie do wnętrza ciała (kiwi, pietruszka zielona, ocet, granat), słony obniży, skonsoliduje i zmiękczy (owoce morza, sos sojowy, jadalne wodorosty), gorzki odciągnie i oczyści (kurkuma, rabarbar, gorzki melon, herbata zielona), a ostry uniesie i rozproszy (chili, pieprz, rzodkiewka, cebula, czosnek, imbir). Zestawienie wszystkich pięciu smaków sprawia, że posiłek staje się „niebiański” i zdrowy. W Medycynie Chińskiej nie ma jednej diety – uniwersalnej, powtarzalnej i dobrej dla każdego. Osoby o podobnych parametrach fi zycznych mogą być swoim zupełnym przeciwieństwem. Te uskarżające się na suchość, otrzymają posiłki nawilżające, te narzekające na nadmiar wilgoci – osuszające. Pacjenci z niedoborem Yang (aspekt związany m.in. z ciepłem) będą leczeni posiłkami rozgrzewającymi i pobudzającymi, na ich zakazanej liście zdecydowanie znajdą się pokarmy słone i chłodne. Osoby z niedoborem YIN (aspekt związany m.in. z nawilżeniem) powinni stosować dietę odżywiająca YIN i wykluczyć potrawy o ostrym smaku i gorącej naturze. Dieta nie jest też zapisana „do końca życia”, a jedynie do momentu, kiedy problem, z którym pacjent się zgłosił, zostanie zażegnany. Można ją nazwać dynamiczną i reagującą na bieżące potrzeby organizmu.
„Zadając pytania wielu specjalistom, sam staniesz się ekspertem”.
Trafne różnicowanie wzorców według zasad Medycyny Chińskiej niewątpliwie wymaga wielu lat studiowania i praktykowania. Istnieje kilka ogólnych wskazówek, które nie wymagają biegłości, a ich wdrożenie zdecydowanie poprawi komfort życia codziennego:
- Każdy posiłek traktuj z szacunkiem. To Twoja nagroda. Ma sprawić Ci przyjemność. Pobudzisz produkcję śliny, która nawilży i wstępnie rozłoży kęsy, ułatwiając tym samym dalsze przemieszczanie treści pokarmowej przez układ trawienny.
- Nie utrudniaj życia żołądkowi. – Ciepłe potrawy są szybciej trawione. Dokładnie przeżuwaj – gwarantuje to właściwe strawienie jedzenia. W przeciwnym wypadku resztki posiłku zaczynają gnić i pod wpływem temperatury mogą fermentować, powodując powstawanie trujących toksyn. Remedium? Wszystko, co wpada do żołądka, powinno być zupą o temperaturze ciała.
- Ciepłe, gotowane śniadanie to podstawa. – Od dzisiaj, to Twój największy i najważniejszy posiłek. Zjedzony w czasie maksimum energetycznego żołądka (7.00 – 9.00) doskonale się przyswoi. Przygotuj je najlepiej na bazie gotowanych zbóż (owies, kasza jaglana, kasza gryczana, ryż, amarantus, żyto, orkisz) i warzyw lub z dodatkiem suszonych owoców (namoczonych przez noc), pestek i orzechów (namoczonych lub prażonych). Jeśli potrzebujesz dodatkowego ogrzania, dodaj kilka plastrów świeżego imbiru.
- Nie najadaj się do syta. – Chińczycy powtarzają: Jedz tyle, aż będziesz najedzony w 80 procentach. Twój mózg dopiero za chwilę zrozumie, że organizm nie jest już głodny.
- Zjadaj produkty spożywcze, które ofi arowuje Ci ziemia, a nie przemysł spożywczy. – Do tego unikaj mrożonek i mikrofali. 6. Ruszaj się. – Azjatyckie parki pełne są specjalnych przyrządów, z których chętnie korzystają osoby w zaawansowanym wieku. Joga na trawie czy poranne Tai – chi to codzienność dla wielu osiemdziesięcio- czy nawet dziewięćdziesięciolatków.
ZIMA ZA PASEM
„Zimą wszystko usycha, chowa się, powraca do domu i udaje się na spoczynek; zamarzają jeziora i pada śnieg. Należy powstrzymywać się od nadużywania energii. Wcześnie kładź się do snu, wstawaj o wschodzie słońca. Zaleca się stłumić pragnienia i wyciszyć umysł. Pohamuj zwłaszcza żądze seksualne; zachowaj je dla siebie jak radosny sekret. Chroń ciepło ciała, wystrzegaj się zimna, utrzymuj zamknięte pory skóry. Unikaj pocenia się. Dewiza zimy brzmi: gromadzić i przechowywać. Lekceważenie tych zasad zimą prowadzi do uszkodzenia energii nerek, co na wiosnę wywołuje słabość, zanik mięśni i zimno. Objawami tego stanu są: zapalenia stawów, zwyrodnienia kości i ścięgien”. – „Kanon medycyny chińskiej Żółtego Cesarza”, najstarsze w dziejach ludzkości klasyczne dzieło medyczne spisywane już od IV w.p.n.e.
KOMPOT GRUSZKOWY
- 1 litr wody
- 4 gruszki
- garść migdałów
- garść owoców goji
- plaster świeżego imbiru
- 2 goździki
Gruszki umyj i pokrój ze skórką. Wszystkie składniki wrzuć do wody. Gotuj około 20 minut na niewielkim ogniu pod przykryciem.
Stosuj przy suchym kaszlu, osłabieniu płuc i bólu gardła.



