W tym numerze przybliżę działanie układu krążenia, czyli pracę serca, naczyń tętniczych i żylnych. Pozwoli to lepiej zrozumieć choroby układu krążenia, aby wcześniej rozpoczynać leczenie, nie czekając na powikłania i „przejście” w stan przewlekły, znacznie utrudniający życie i prowadzący do przedwczesnej śmierci.
Układ krążenia możemy podzielić na dwie części. Jedną z nich jest serce, czyli mechaniczna pompa połączona z układem tętniczym, posiadającym mięśnie. Pompa wymusza ruch krwi. Drugą częścią jest układ rurek zwanych żyłami, którymi krew wraca do serca na zasadzie siły ssącej. Lewa komora tłoczy krew do tętnic, a prawa zasysa krew z powrotem do góry. Krew tętnicza jest bogata w tlen i pokarm przenoszony do komórek, a wracająca krew żylna jest bogata w dwutlenek węgla i produkty odpadowe.
Układ tętniczy
Ma własne mięśnie i włókna sprężyste, które umożliwiają zamianę energii kinetycznej serca na energię sprężystości ścian tętniczych. Ta właściwość umożliwia utrzymanie stałych wartości ciśnienia. W momencie skurczu, ciśnienie u osób młodych wzrasta do wysokości 120 — 150 mm Hg, ale w momencie rozkurczu spadłoby do zera. Tak się nie dzieje, ponieważ sprężystość tkanki pozwala na przemianę energii kinetycznej na energię sprężystości, a ciśnienie spada tylko do 60 — 80 mm Hg. Gdyby nie było tej regulacji, to w momencie skurczu krew dopływałaby do mózgu, ale w czasie rozkurczu już nie. Objawiałoby się to niedokrwieniem okresowym mózgu, zawrotami głowy czy omdleniem.
Układ żylny
Pełni rolę zbiornika wyrównawczego dla krążenia i może pomieścić okresowy wzrost wody. Jest też kanałem odprowadzającym substancje przemiany materii — odpady — z poszczególnych komórek. Układ żylny w części kończyn dolnych ma zastawki uniemożliwiające opadanie, czyli cofanie się krwi. Zmniejsza to pracę serca. Innymi słowy, chore, czyli niepełnowartościowe zastawki powodują przeciążenie pracy serca. Występuje to u osób z żylakami kończyn dolnych. Tak więc żylaki powinny być leczone od samego początku uwidocznienia się, ponieważ w znaczący sposób obciążają pracę serca i doprowadzają do jego niewydolności.
Praca układu krążenia jest automatyczna i w większości przypadków niezależna od naszej woli. Poprzez dłuższy trening mamy możliwość zarówno zwolnienia pracy serca, jak i jego przyspieszenia. Często zmiany te następują automatycznie. W przypadku biegu, ucieczki przed goniącym psem, serce przyspiesza i zwiększa liczbę uderzeń, dostarczając więcej tlenu i substancji odżywczych do komórek. Odwrotnie jest w przypadku snu, serce zwalnia liczbę uderzeń. Wyobraźmy sobie pracę serca w tempie 60 uderzeń na minutę, czyli co sekundę jeden skurcz. Ok. 75% tego czasu służy do napełnienia komory, a ok. 25% do wyrzucenia krwi z komory. Jeżeli jednak zwiększymy częstotliwość pracy serca np. do 120 uderzeń na minutę, to już tylko pół sekundy pozostaje na napełnienie komory, a 0,12% na wyrzucenie krwi. Gorzej jest, kiedy w czasie częstoskurczu serce pracuje z wyższą częstotliwością np. 150 uderzeń na minutę. W tak krótkim czasie na napełnienie komory pozostaje tylko ok. 0.3 sekundy. Wyobraźmy sobie przelewanie wody łyżką z jednego garnka do drugiego. Jeżeli robimy to powoli, to żadna kropla nam się nie rozleje. Jeżeli będziemy wykonywali tę czynność szybko, to tylko część znajdzie się w drugim garnku, resztę rozlejemy. Innymi słowy, komora serca zostanie napełniona tylko w pewnej części, czyli praca serca będzie mało produktywna. Komórki dostaną tylko mały procent potrzebnego tlenu i produktów odżywczych. Dlatego np. wszyscy długodystansowcy mają zazwyczaj wolną pracę serca w czasie spoczynku — ok. 40 uderzeń na minutę. Taki zawodnik może zwiększyć tempo nawet o ponad 300%, podnosząc liczbę skurczów do 120 —130 uderzeń na minutę, dostarczając znacznie więcej tlenu i substancji odżywczych do komórek mięśniowych. Pozwala to takiemu biegaczowi osiągać zdecydowanie lepsze wyniki, aniżeli przeciętnemu człowiekowi. Jeżeli natomiast biegacz ma w spoczynku puls w granicach 80 uderzeń na minutę, to w czasie biegu może zwiększyć swoją pracę tylko o około 200%, ponieważ powyżej 150 — 170 uderzeń na minutę komory się nie napełniają i praca serca staje się jałowa.
Młode osoby mogą spokojnie podbiec do tramwaju czy autobusu, gdyż mają rezerwę w liczbie uderzeń serca. Ich serce bowiem najczęściej pracuje w rytmie 60 – 70 uderzeń na minutę. Starsze osoby mające nierzadko puls w granicach 90 – 100 uderzeń na minutę, dostają w czasie biegu zadyszki, a nawet bólu za mostkiem, wynikającego z niedotlenienia. Stąd cenna uwaga, nie należy dopuszczać do wzrostu częstotliwości pracy serca. Jest to bowiem dowód rozpoczynającej się choroby.
Kolejnym problemem jest ładunek powierzchniowy błon komórkowych. W naszym organizmie wszystkie żywe komórki posiadają ładunek powierzchniowy błon komórkowych ujemny. Natomiast martwe fragmenty komórek, białka wszelkiego rodzaju np. białko kolca, posiadają ładunek powierzchniowy dodatni. Proszę sobie wyobrazić rurkę o średnicy 6 – 8 mm, „wyścieloną” komórkami śródbłonka z ujemnym ładunkiem, przez którą to rurkę przeciska się fragment, posiadający ładunek dodatni. Jest to oczywiste, że te ładunki będą się przyciągały. Jeżeli siła przyciągania elektrostatycznego będzie większa od siły przepływu, to nastąpi zablokowanie rurki i zacznie tworzyć się skrzep. Kiedy chory może się o tym dowiedzieć? Jeżeli zaczopowaniu ulegnie tętniczka w gałce ocznej, to wystąpi ślepota. Jeżeli zostanie zaczopowane naczynie w mózgu, to może wystąpić udar. Mniej widocznymi efektami są zaburzenia pamięci związane z mikroudarami. Jeżeli nastąpi zaczopowanie rurki w mięśniu serca, to może wystąpić zawał mięśnia sercowego, natomiast jeżeli zaczopowanie wystąpi w tętniczkach w macicy, to mamy poronienie u kobiety ciężarnej.
Dlaczego po podawaniu preparatu, nie wiadomo dlaczego zwanego szczepionką antycovidową, występuje tyle powikłań? Ponieważ w tym preparacie znajdują się cząstki dodatnio naładowane, takie jak białko kolca czy grafen, jak podają niektóre ośrodki badawcze z Hiszpanii czy Peru. Grafen tworzy elektrożele, podlegające działaniu pola elektromagnetycznego. Wraz ze zmianą zwrotu pola następuje obrót cząsteczki elektrożelu. Szybkie obroty o 180 stopni powodują lokalny wzrost temperatury. Jak wiadomo, białko ulega koagulacji już powyżej 50℃. Tak więc zniszczenie białka powoduje zaburzenie np. w synapsach układu nerwowego i blokadę impulsów elektrycznych, czyli zaburzenie przekazywania informacji zarówno z centralnego układu nerwowego, jak i z receptorów. W zależności, w jakiej tkance dochodzi do uszkodzeń, występują objawy charakterystyczne dla tej tkanki. Przykładowo w mózgu może objawiać się zaburzeniami pamięci. Dlaczego więcej takich powikłań po szczepieniu stwierdzamy u dzieci i młodych ludzi? Ponieważ naczynia krwionośne są u nich zdecydowanie węższe, aniżeli u osób dorosłych, szczególnie pracujących fizycznie. Wiemy o tym fakcie od dawna, co najmniej od 5 do 6 dekad. Zawał serca u osoby starszej, ze względu na rozbudowane krążenie oboczne i szersze naczynia, nie powoduje od razu zgonu i takie osoby daje się uratować. Natomiast zawał mięśnia sercowego u młodych ludzi, niestety bardzo często kończy się zgonem.



