Jak działają leki przeciwbólowe?

Tabletki są przeciwbólowe, przeciwzapalne. Występują również takie, które mają zbijać gorączkę. Zna je każdy. Większość z nas chociaż raz w życiu przyjęła lek przeciwbólowy i po zażyciu symptom, jakim jest ból, najczęściej znikał.

Dostępne są przy kasie w supermarkecie, na stacjach benzynowych, no i oczywiście w aptekach z podziałem na te, bez recepty i silniejsze na receptę. Jakie mają zadanie? Uśmierzenie bólu, który się pojawił. Jak to wpływa na nasze zdrowie? Czy tabletki przeciwbólowe leczą?

Niekoniecznie, tuszują objaw, a przyczyna bólu najczęściej zostaje. Oczywiście, nie mówię tu o sytuacjach kryzysowych, jak ból pooperacyjny, ból zęba, rwa kulszowa, bo różnie reagujemy na ból, a przecież jeszcze nie wszyscy poznali działanie DMSO. I o ile wzięcie tabletki przeciwbólowej, bo rozbolał Was ząb o 3 w nocy, goździków brak lub nie pomagają, a inne naturalne metody zawiodły, to nie będzie miał aż tak bardzo destrukcyjnego wpływu na Wasz organizm, ponieważ zaraz udacie się do stomatologa, który zrobi porządek w jamie ustnej.

Co natomiast w przypadku, kiedy nadużywamy leków przeciwbólowych na bóle trwające dłuższy okres lub powstające w określonych sytuacjach? Mam przykrą informację, ponieważ leki przeciwbólowe nie uderzają w przyczynę bólu. Działają na układ nerwowy tak, aby nie odczuwał bodźców, w tym przypadku bólu, czyli poddajemy swój układ nerwowy analgezji – znieczuleniu. Możecie to porównać do operacji podczas narkozy, bólu nie odczuwa się podczas leżenia na stole operacyjnym, co nie oznacza, że operacja nie została wykonana.

Część ludzi cieszy się, że ból zniknął i na tym poprzestaje walkę o lepsze samopoczucie, do czasu wzięcia kolejnej dawki. Niestety, to tylko przykrywanie problemów… i to w tragiczny sposób dla naszego organizmu. Jeżeli boli, to znaczy, że organizm wewnętrznie nie poradził sobie z czymś i daje nam bodziec w postaci bólu, aby mu pomóc, tłumienie tego, to jak zamalowywanie kontroli check-engine w aucie, chwilowo jej nie widzisz, ale problemy, które niedługo nadejdą, będą dużo gorsze niż zlokalizowanie przyczyny od razu i wyeliminowanie jej.

W poprzednim wydaniu Harmonii 03/04.2023 profesor Andrzej Frydrychowski poruszył kwestię kontrowersyjnego paracetamolu. Pozwolę sobie zacytować fragment: „Istnieją dowody na to, że lek prawdopodobnie w ogóle nie zadziała na przewlekły ból. Duże, dobre i niezależne badania kliniczne pokazują, że paracetamol nie jest lepszy niż placebo w przypadku przewlekłego bólu pleców czy zapalenia stawów”. Ciekawe, prawda? Na co więc działa paracetamol? U niektórych rzeczywiście przyniesie ulgę, a innym nie pomoże wcale, za to skutki uboczne niewinnej tabletki kupionej na stacji benzynowej, przyprawiają o dreszcze… Począwszy od rujnowania wątroby poprzez niszczenie glutationu, możliwość wystąpienia kwasicy metabolicznej, aż po trombocytopenię.

Paracetamol jest owiany złą sławą, ale co z innymi lekami pod nazwą NLPZ typu ibuprofen? Są mniej szkodliwe niż paracetamol, ale nie oznacza to, że są obojętne dla zdrowia czy bezpieczne. W charakterystyce produktu leczniczego możemy przeczytać o wysypkach skórnych, nudnościach, perforacjach przewodu pokarmowego, depresji i zakrzepicach jako możliwych skutkach ubocznych. Dlatego po leki te powinno się sięgać w ostateczności i nie długofalowo, tym bardziej, jeśli zmagacie się z chorą wątrobą czy nerkami.

Warto zainwestować w swoje zdrowie i zaopatrzyć się w naturalne substancje przeciwbólowe, przeciwzapalne i przeciwgorączkowe, która dała nam NATURA, a ona ma moc i nie wolno jej lekceważyć. Leki przeciwbólowe mogą również uzależniać, co powoduje błędne koło. Przykładowo: lek wywołał skutek uboczny w postaci wrzodów żołądka, boli, więc co? Dalej zażywane są leki przeciwbólowe. Pamiętajmy, że leki przeciwbólowe mogą również reagować z innymi przyjmowanymi substancjami.

Ponieważ zniechęciłam Was do leków przeciwbólowych, daję alternatywę.

  • Na pierwszym miejscu DMSO, czyli dimetylosulfotlenek, który „wymiata”, jeśli chodzi o różne schorzenia i bóle. Odpowiednio użyty NIE MA SKUTKÓW UBOCZNYCH…, no może oprócz zapachu, ale plusem dla użytkownika jest to, że od samego siebie DMSO się nie czuje. Można stosować go miejscowo, doustnie, dożylnie i nawet domięśniowo, oczywiście w odpowiednim stężeniu. Polecam zakup książki o DMSO. Uwierzcie mi, że zastąpi Wam całą domową apteczkę.
  • Kolejnym preparatem jest święta bazylia (TULASI), która w Ajurwedzie stosowana jest przeciwbólowo, przeciwzapalnie, wyciszająco, a dodatkowo ma zdolności do obniżania kortyzolu.
  • Goździki sprawdzą się przy bólach związanych z jamą ustną.
  • Na stany zapalne i gorączkę pomoże nam: kora wierzby, czarny bez, lipa, imbir, kurkuma.
  • Na boleści związane z układem trawiennym odradzam stosowanie „Ranigastów” i innych tego typu podobnych specyfików. Doraźnie sprawdzi się tutaj olej z rokitnika, olej lniany i dieta lekkostrawna, a w dalszych etapach konsultacja ze swoim terapeutą, w celu zrobienia porządku, aby było „już w porządku mój żołądku”, bez przykrych skutków ubocznych i na trwałe.
  • Z ziół można robić nasiadówki, kąpiele, napary. Można je także pić. Sprawdzą się też przy bólach związanych z dolegliwościami skórnymi.

Kiedyś radzono sobie tylko naturalnymi, domowymi sposobami i przynosiło to pożądany skutek. Dzisiaj medycynę naturalną wyparła medycyna Rockefellerowska, która ma ogrom skutków ubocznych, za to zysk mają koncerny farmaceutyczne. Zachęcam do nabycia książek np. św. Hildegardy, ojca Klimuszko, Apteki Pana Boga, ksiąg o Tradycyjnej Medycynie Chińskiej oraz Ajurwedzie i zacząć korzystać z dobrodziejstw matki natury ku zdrowiu i lepszemu samopoczuciu. W przypadku przewlekłego bólu polecam udać się do terapeuty w celu zdiagnozowania przyczyny dolegliwości i usunięcie jej na trwałe, zamiast ją maskować.

Koszyk
Przewijanie do góry