Podobno nie ma uniwersalnych receptur…, jednak czy aby na pewno? Czy to możliwe, aby jeden produkt pomagał nam w wielu dolegliwościach? Tak, natura zaopatrzyła nas w roślinę o iście wyjątkowych właściwościach.
Ten skarb to nic innego jak olej rycynowy (Oleum Ricini, Oleum Palmae Christi, Castor Oil), który otrzymywany jest z nasion rącznika pospolitego (Ricinus communis). Łacińskie słowo ricinus oznacza nie tylko tę roślinę, ale także kleszcza. Dlatego w Polsce tak często zwie się go „kleszczowiną pospolitą”. To wszystko za sprawą wyglądu nasion, które przypominają opitą krwią samicę kleszcza pospolitego.
W polskich warunkach osiąga maksymalnie do 3 m wysokości. W strefie tropikalnej osiąga około 10 m, przybierając pokrój dużego krzewu lub małego drzewa o zdrewniałych pędach, w dodatku silnie rozgałęzionych. W Polsce rącznik pospolity jest uprawiany jako roślina jednoroczna uzyskiwana z siewu.
Obecnie zakłada się, że pierwotnie rącznik występował w Etiopii lub Erytrei, nie ma na to jednak dowodów. Najstarsze nasiona były znajdowane nawet w grobowcach egipskich. Częste wzmianki o rycynusie odnotowywane są w literaturze rzymskiej, greckiej i arabskiej. W nowożytnej Europie do oficjalnej medycyny został zaliczony w 1788 r.
Roślinę tę znasz z pewnością z działek i ogródków. Sadzi się ją dość często, gdyż jest ona trująca i dlatego odstrasza szkodniki. Jej nasiona zawierają toksyczną substancję białkową – rycynę oraz trujący alkaloid pirydynowy – rycyninę. Składniki te powodują, że przypadkowe spożycie może spowodować ciężkie zatrucie czy nawet śmierć z powodu np. martwicy komórek nerek i wątroby, uszkodzenia szpiku czy zakrzepicy. Już jedno zjedzone nasionko może doprowadzić do śmierci człowieka w ciągu 2 dni. Co ciekawe człowiek jest naprawdę wyjątkowo uwrażliwiony na rycynę, ponieważ to samo nasienie rącznika zjedzone przez kaczkę, zabije ją dopiero po 80 dniach.
Jako pierwszy niezwykłe właściwości biologiczne rycyny zauważył Hermann Stillmark. Odkrył w 1888 roku, że rycyna wywołuje gwałtowne wymioty i biegunkę, a także silne przekrwienie narządów układu pokarmowego i nerek, spowodowane zlepianiem krwinek i wytrącaniem fibryny do krwi. Była to pierwsza z wykrytych lektyn.
Olej rycynowy do celów leczniczych jest jednak pozbawiony tych szkodliwych substancji. Rycyna nie rozpuszcza się w tłuszczu, więc nie przenika do oleju, a dodatkowo po jego wytłoczeniu na zimno gotuje się go z wodą w celu eliminacji trujących składników. Przygotowany tak olej zawiera kwas oleinowy, linolowy i rycynolowy. Między innymi właśnie dzięki nim olej rycynowy działa antybakteryjnie, przeciwwirusowo i przeciwgrzybiczo. Co więcej, ma on w sobie przeczyszczające właściwości, które wielu są dobrze znane. Dodatkowo przyczynia się do łagodzenia stanów zapalnych oraz wzmocnienia układu odpornościowego. Wspomaga pracę układu oddechowego i ma właściwości wykrztuśne, co można wykorzystać przy schorzeniach związanych z drogami oddechowymi. Stosuje się go także w kosmetyce: nawilża skórę i włosy, regeneruje ich struktury, przyczyniając się jednocześnie do stymulowania cebulek włosowych oraz pobudzania wzrostu włosów.
Na rynku można spotkać się zarówno z produktami określanymi jako „olej rycynowy”, jak i produktami określanymi mianem „olejek rycynowy”. Nazwy te wiele osób stosuje zamiennie, jednak nie jest to poprawne, gdyż „olej” i „olejek” to nie są produkty tożsame. Nazwa „olej” wskazuje, że mamy do czynienia z czystym olejem. Natomiast słowo „olejek” wskazuje na to, że produkt stanowi kompozycję różnych olejów. By móc czerpać z właściwości oleju rycynowego, powinieneś postawić na produkt nierafinowany, powstający w procesie tłoczenia na zimno.
Jedną z najlepszych okazji doświadczenia leczniczych właściwości oleju rycynowego są okłady. Metodę tę zapoczątkował Edgar Cayce (1877-1945). Ta naturalna terapia wspomaga leczenie wszelkich guzów, torbieli, mięśniaków, cyst, narośli, włókniaków i innych zmian, w tym również tych nowotworowych. W przypadku powyższych problemów okłady należy wykonywać na całą noc, robić to codziennie i aż do całkowitego wyleczenia, nie przerywając nawet na jeden dzień.
Czego potrzebujemy do okładów?
– olej rycynowy tłoczony na zimno, nierafinowany (najlepiej z Indii)
– biała bawełniana tkanina (może być to nawet stary podkoszulek)
– przezroczysta folia z rolki
– bandaż elastyczny
– bawełniana szmatka, kawałek starego prześcieradła lub poszewki
– termofor.
Jak wykonać okład?
Szmatkę składamy kilkukrotnie – musi ona zakrywać dokładnie chore miejsce i obszar wokół. Odlewamy około 50 ml oleju do małej szklanej butelki i wstawiamy ją do garnka z gorącą wodą, aby olej dobrze się ogrzał. Wylewamy olej na szmatkę tak, aby była ona maksymalnie nasączona, ale jednocześnie, aby olej nie wyciekał. Przykładamy szmatkę na chore miejsce i przykrywamy ją folią, bawełnianą szmatką, a na koniec owijamy bandażem elastycznym. Następnie przez pierwszą godzinę po założeniu okładu ogrzewamy to miejsce gorącym termoforem. Taki zabieg dodatkowo zwiększy przenikanie oleju przez pory skóry. Zasypiamy z okładem, a rano zdejmujemy całość i przemywamy miejsce okładów roztworem sody (łyżeczka sody rozpuszczona w szklance wody). Szmatkę, którą nasączaliśmy olejem, możemy schować do foliowego worka i użyć jej kolejnego dnia. Nie trzeba jej codziennie prać ani płukać – używać jej możemy nieprzerwanie, aż stanie się szara i widocznie nieświeża.
Olej rycynowy to jednak nie tylko remedium na guzy i torbiele, to również ratunek przy chorobach wątroby, artretyzmie, bólach głowy, zaburzeniach trawienia i wydalania, zapaleniu pęcherzyka żółciowego, padaczce, nerwicy, zapaleniu jelit i żołądka i przy wielu innych schorzeniach, które niekoniecznie objawiają się guzami.
Przy takich dolegliwościach okłady powinny wyglądać nieco inaczej. Okład taki przykłada się na całą prawą stronę brzucha (od końca żeber aż do pachwiny) na 90 minut przed pójściem spać, przez trzy dni. Potem następują trzy dni przerwy i powtórka. Takie cykle powtarzamy aż do zakończenia procesu leczenia. Przygotowanie okładów wygląda tak samo, jak w przypadku guzów, jednak tutaj jeszcze dodatkowo warto zażyć wieczorem przed snem 2 łyżki oliwy z oliwek.
Jak właściwie to działa?
W przypadku guzów olej powoduje albo ich „wydostanie się” na zewnątrz, jeśli są umiejscowione blisko skóry, albo ich powolny „rozpad”, jeśli znajdują się głęboko w narządach. Okłady na prawą stronę brzucha mają za zadanie łagodnie pobudzać narządy wydalnicze i ułatwiają ich funkcjonowanie. Dodatkowo stymulowane jest krążenie i układ limfatyczny.
Czego można się spodziewać podczas terapii?
Najczęściej po około 10-14 dniach od rozpoczęcia, osoba stosująca okłady budzi się nad ranem z powodu uczucia, które przypomina wiercenie lub szczypanie w chorym narządzie. Trwa to najczęściej maksymalnie do 15 minut, potem można dalej zasnąć. Po kilku dniach wybudzania te przestają się pojawiać, jednak po jakimś czasie znowu powracają. Doświadczenie każdego kolejnego „powrotu” jest przeważnie dużo słabsze. Innym objawem, którego możemy doznawać później, jest swędzenie, co oznacza, że guz prawdopodobnie zaczął się rozkładać.
Ile trwa taka terapia?
Zazwyczaj zajmuje to około 3-4 miesiące, jednak jak w przypadku każdej terapii naturalnej jest to sprawa indywidualna, zależna od wielu czynników takich jak np. przebyte lub obecne dolegliwości, stan układu odpornościowego, krwionośnego czy limfatycznego.
Podsumowując, olej rycynowy to cenny produkt, który może pomóc nam niskim kosztem i niezbyt dużym zaangażowaniem pokonać mnóstwo dolegliwości. Warto jednak również przypomnieć, iż powinien być to tylko element powrotu do zdrowia. Guzy, torbiele czy źle działające organy nie biorą się znikąd. Każde schorzenie i każda dolegliwość ma swoją przyczynę i trzeba ją znaleźć. Inaczej takie okłady będą zaleczać jedynie skutki, usuwając np. guzy, które po jakimś czasie i tak powrócą, jeśli nie usuniemy ze swojego życia tego, co nas do nich doprowadziło. Niezależnie od tego, z jakimi dolegliwościami się zmagamy, przyczyny zawsze powinniśmy szukać najpierw w naszym odżywianiu i nawodnieniu, bowiem to one, jeśli są źle prowadzone, mogą doprowadzić do wyniszczenia organów, nieprawidłowej detoksykacji, zakażeń pasożytniczych, chorób czy obniżenia odporności.



