Rola mikrobioty jelitowej
Bakterie jelitowe mogą decydować o naszych zachowaniach, emocjach czy uzależnieniach. Bakterie z rodzaju Lactobacillus chronią nas przed przerostem Candida albicans, Firmicutes odpowiadają za trawienie tłuszczów, a Bifidobacterium rozkładają niestrawione resztki pokarmu. Popularne „motylki w brzuchu” są rezultatem bytowania bakterii w naszym przewodzie pokarmowym. Warunkują one prawidłowe trawienie pokarmu i chronią przed patogennymi szczepami. Są też bakterie Christensenella, charakterystyczne dla osób ze szczupłą sylwetką, więc skład flory bakteryjnej wpływa także na masę ciała.
Mikrobiolodzy twierdzą, że popularny indeks glikemiczny nie jest niczym uniwersalnym, ponieważ nasze bakterie decydują o tym, jak szybko wzrośnie poziom glukozy po danym posiłku. Każdy z nas ma inną mikrobiotę. Warto tę wiedzę wykorzystywać szczególnie w leczeniu cukrzycy czy insulinooporności.
Jelita są połączone z mózgiem za pomocą nerwu błędnego, zatem leczenie depresji powinno zaczynać się od odbudowy jelit. Zaburzenia flory bakteryjnej mocno przyczyniają się do powstawania choroby Leśniowskiego-Crohna, nowotworów jelita grubego czy autyzmu.
Wpływ antybiotykoterapii na organizm
Stosowanie antybiotyków jest powszechne w dzisiejszych czasach. Niestety antybiotyki nie działają wybiórczo. Zabijają złe bakterie, ale też i te dobre. Mówi się, że około 70-80% odporności znajduje się w jelitach. Tutaj pojawia się problem – jak mamy mieć dobrą odporność, jeśli co kwartał bierzemy antybiotyki, które tę odporność niszczą? Gdy jesteśmy chorzy, bierzemy antybiotyk, który niszczy naszą mikroflorę jelitową i odporność, więc znowu chorujemy i idziemy po kolejny lek. Jak więc wyjść z tego błędnego koła?
Przede wszystkim nie należy dopuścić do sytuacji, w której konieczne będzie przyjęcie antybiotyku. Jak to zrobić? Trzeba podnieść poziom 25 (OH) D3 do poziomu 60 ng/ml, wysypiać się, jeść żywność bogatą w cynk, selen, witaminę C. Jeżeli zdarzy nam się zachorować, to musimy reagować szybko. Brać witaminę C co pół godziny, stosować jod, wygrzać organizm i nie obniżać temperatury.
Jeżeli już stosowaliśmy terapię antybiotykową, musimy liczyć się, z tym że odbudowanie flory bakteryjnej nie będzie szybkie i łatwe. Jeden tydzień brania antybiotyku nie jest równoznaczny, z tym że wystarczy przez tydzień stosować probiotyk i nasze jelita się odtworzą. Potrzeba około 1 roku/ 2 lat, żeby odtworzyć florę bakteryjną. Osoby, które dodatkowo stosują inhibitory pompy protonowej, potrzebują aż 4 lat na odbudowę jelit.
Rzekomobłoniaste zapalenie jelita grubego
Podczas stosowania antybiotykoterapii, najbardziej obawiamy się rozwoju rzekomobłoniastego zapalenia jelita grubego, czyli przerostu bakterii Clostridium dificille. Jest to bakteria Gram-dodatnia beztlenowa, która bytuje w przewodzie pokarmowym każdego z nas, ale nie wyrządza nam żadnych szkód, bowiem jest trzymana w ryzach przez dobre bakterie. Gdy bierzemy antybiotyk, wybijamy „naszych przyjaciół”, a C. dificille ma pole do popisu, przez co jest niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia. Standardowe leczenie przyrostu tej bakterii polega na braniu wankomycyny, czyli antybiotyku. Innymi słowy, chorobę leczymy tym, co ją wywołało, i nie ma rezultatów. Jak więc sobie radzić z C. dificille? Warto zastosować szczep bakterii Lactobacillus rhamnosus LGG. Jest to jeden z najlepiej przebadanych szczepów i wywiera silny antagonizm na C. dificille. Coraz więcej lekarzy przepisuje go swoim pacjentom, z czego się cieszę, ale niestety dalsza edukacja na tym się kończy, bo jednym szczepem nie da się odbudować wyniszczonych jelit.
Probiotyki — tak czy nie?
Zgodnie z definicją probiotyk to preparat pochodzenia ludzkiego, podawany w ilościach 10^9, wykazujący działanie prozdrowotne. Należy zaznaczyć, że te 10 miliardów to nie szczepy, ale jednostki CFU, czyli jednostki tworzące kolonie. Jeśli na preparacie 2-szczepowym znajdziemy informację, że zawiera on 20 miliardów CFU, oznacza to, że te 2 szczepy są podane w takich dużych ilościach. Pamiętajmy jednak, że 2- szczepami, ani też 10 czy 30 nie da się odbudować flory bakteryjnej. Każdy szczep bakterii ma w jelitach określoną funkcję do spełnienia. Nie znamy wszystkich bakterii i ich funkcji, dlatego probiotyki zawierają małą ilość szczepów, a dużą ilość CFU, bo każdy szczep musi być przebadany. Bakterie, szczególnie z rodzaju Lactobacillus, lubią ze sobą konkurować, więc połączenie ich w jednym preparacie nie ma sensu, ponieważ będą się wzajemnie wykluczać.Probiotyki jednoszczepowe mają zastosowanie w konkretnej jednostce chorobowej. Np. szczep Lactobacillus plantarum 299 V świetnie się sprawdzi w IBS czy anemii mikrocytarnej, ale już nie sprawdzi się w odbudowie jelit po antybiotyku.
Mówi się, że probiotyki powinny być pochodzenia ludzkiego, ponieważ mają zdolność do adhezji, czyli przylegania do nabłonka jelitowego. Kiedyś nie mieliśmy probiotyków pochodzenia ludzkiego w sklepach, tylko jedliśmy kiszonki, piliśmy zsiadłe mleko i nasze jelita były zdrowsze niż dzisiaj, gdzie mamy mnóstwo „wynalazków” na jelita. Reasumując, uważam, że probiotyki pochodzenia ludzkiego są przydatne, a szczególnie podawanie konkretnego szczepu do konkretnej jednostki chorobowej, ale nie traktowałabym ich jako podstawy odbudowy jelit po antybiotyku.
Prebiotyki co to takiego?
Prebiotyki to substancje, które nie są trawione przez człowieka, ale stanowią pożywienie dla bakterii jelitowych. Prebiotyki pod wpływem działania bakterii ulegają fermentacji beztlenowej, co prowadzi do produkowania metanu i dwutlenku węgla, które pobudzają perystaltykę jelit, SCFA, które są wykorzystywane przez nabłonek śluzówki okrężnicy. Prebiotyki to m.in. skrobia oporna znajdująca się w wystudzonych ziemniakach czy niedojrzałych bananach, inulina znajdująca się w topinamburze, karczochu i szparagach oraz beta glukany, które znajdują się w owsie, jęczmieniu i grzybach shiitake.
Co robi stres z naszymi bakteriami?
Ekspozycja na stres zmniejsza ilość immunoglobuliny A, która odgrywa ważną rolę w obronie organizmu przed drobnoustrojami chorobotwórczymi. Podczas stresu zmniejsza się stosunek IgA do albuminy występującej w ślinie, co wpływa negatywnie na odporność śluzówki jelita. Ciągła aktywacja współczulnego układu nerwowego zmniejsza kolonizacje jelit przez dobre bakterie. Wielu badaczy twierdzi, że stres ma gorszy wpływ na jelita niż antybiotyki czy niezdrowa żywność.
Jak wspomóc barierę jelitową?
Po antybiotyku nasze jelita są nieszczelne. Warto więc pić buliony kolagenowe czy suplementować maślan sodu. Jednak zastosowanie tylko tych produktów nie wystarczy, aby te jelita trwale uszczelnić, ponieważ nadal nie mamy bakterii, które pilnują szczelności bariery jelit. Unikajmy produktów niesprzyjających jelitom, czyli glutenu, laktozy i lektyny. Branie tony suplementów nic nie da, jeżeli będziemy się zajadać kajzerkami.
Wykorzystaj moc produktów fermentowanych
Zawierają one dużo szczepów bakterii. Niestety ich rola jest czasem ignorowana, bo zastępuje się je probiotykami z małą ilością szczepów, a dużą ilością jednostek CFU. Po antybiotyku warto wprowadzić do diety:
- kimchi,
- surowe zsiadłe mleko,
- jogurt kokosowy,
- ekologiczny sok z kapusty,
- ekologiczny sok z buraka,
- kombuchę.
Nadmierna higiena a brak higieny
Żyjemy w czasach ciągłej dezynfekcji, dbamy o to, by wszędzie było sterylnie. Niestety przez takie postępowanie nasz mikrobiom jest mniej różnorodny, a nasz układ odpornościowy słabszy. Powinno się myć ręce w szczególności po wyjściu ze sklepu, szpitala czy skorzystaniu z toalety. Jednak gdy idziemy na spacer do lasu, to nie myjmy od razu rąk — miejmy kontakt z naturalną mikroflorą. Aby wesprzeć nasz mikrobiom, wykonujmy prace w ogrodzie, jest tam mnóstwo mikroorganizmów. Musimy jednak zabezpieczyć się przed pasożytami. Najlepszą ochroną jest kwaśne środowisko żołądka, więc warto regularnie dokwaszać organizm. Na ludzkiej ręce jest więcej mikroorganizmów niż ludzi na kuli ziemskiej, dlatego nie myjmy rąk co 5 minut, szczególnie wtedy, gdy mamy kontakt z naturą. Pamiętajmy, że całkowity brak higieny także negatywnie wpływa na nasze zdrowie — zwiększa ryzyko zarażenia pasożytami i namnażania się niekorzystnych mikroorganizmów.



